piątek, 14 czerwca 2013

"Przypadek" teściowej

PG zostawiła wyścigówkę pod blokiem teściowej, po pracy wracając do domu poczuła nieco miękki pedał hamulca.

Po wizycie w warsztacie okazało się, że był uszkodzony przewód hamulca.

Przypadek?

NIE SĄDZĘ.

środa, 12 czerwca 2013

W czerwcowym słońcu

...w parku w środku miasta PG spotkała Doktora Jot i pogawędzili minut kilka, w czerwcowym zachmurzeniu El Nino znalazł jaszczurkę i po chwili stał z pustymi łapkami i podniesionymi brwiami powtarzając: -gdzie jaszczurka posiedł?, w czerwcowym deszczu PG popija druga kawę przed komputerem... gdy Robert Makłowicz gotuje filety suma..morskiego.

Dobrze, spokojnie, aż strach zapeszyć.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bum bum

Jazda samochodem uspokaja, jest coś przyjemnego w łagodnym ruchu kierownicy i mruczeniu silnika. PG rzadko podróżuje sama, na ogół na siedzeniu obok (bo tylko tam zapobiec można samodzielnemu wypięciu) siedzi El Nino z lizakiem w dłonie opowiada o ptakach, sarenkach, burzy i wszystkim co widzi za oknem. Gestykuluje lekko żeby zamilknąć, a za chwilę powtarza zasłyszane z głośników frazy.

PG i El Nino najczęściej podróżują z Jonem Bon Jovi albo Ugly Kid Joe, ten ostatni pięknie wpisuje się w zjazd z górki tuz przed posesją domu.

A PG lubi nawet dźwięk żwiru pod kołami na podwórku i uwielbia, gdy
El Nino z uśmiechem pełnym mleczaków wykrzykuje "Everything About You!".

czwartek, 6 czerwca 2013

PM  przed wyjściem na spacer sprawdza zakres ubrania El Nino, po podciągnięciu bluzy wita go radośnie sterczący pępek.

-Ale Ty jesteś goły!-dziwi się PM

-Jak gołąbek-dziwi się El Nino

wtorek, 4 czerwca 2013

Przemierzająca łagodnie taflę basenowego oceanu PG została brutalnie zepchnięta  na ścianę niecki od której spektakularnie się odbiła.

Ach co to ? kto to? czy to morświn? czy to ów dżentelmen bez włosów i karku, który wskoczył do tutejszego akwenu?- zdążyło jej zakołatać zanim poczuła ból w prawym boku. Ale zaprawdę powiada Wam był to jedynie przedsmak tego, co poczuła nazajutrz i co w zmienionej formie trwać ma jeszcze czas jakiś. Kościec ma ponoć nienaruszony acz mięśnie naderwane i serię wewnętrznych obić. Jeśli sądzić po tym, że boli jak oddycha to nie połechtały jej próżności słowa takie jak zagrożenie odmą czy potłuczenie wątroby. Tymczasem spędza dni w domu...jest to jej drugie L4 w życiu, dzieci opuściły ją , gdyż jedno udało się do Wieliczki "posolić frytki ze ściany" a drugie przebywa u babci, gdzie też może być..coś soli...lub pieprzy.

Od Pani Doktor, PG dostała pigułki szczęścia, po których mniej boli i jest tak słodko obojętnie....w związku z zakazem poruszania się, podnoszenia, wysiłku moc obowiązków przejęli inni domownicy, ku wyraźnemu acz fałszywemu zatroskaniu PG.

PG skwapliwie wypełnia zalecenia lekarskie czyszcząc zamrażalkę z lodów śmietankowych i po tabletkach i po lodach..nawet dzieci jej nie straszne!

Sijulejterewrybady

niedziela, 2 czerwca 2013

Koneser

-Ładna kobieta- powiedział El Nino siedząc obok PG na kanapie, liżąc lizaka i wpatrując się w reklamę.

-Tak?-podniosła brwi PG-podoba Ci się?

-Niebdzitka - odpowiedział Ów, a PG zamilkła.

 

sobota, 1 czerwca 2013

1 czerwca

Przedsesyjnie

-Pani w jakiej sprawie?-spytała PG


-Przyszłam panią zaliczyć-odpowiedziała Pani Studentka


-Nie zaliczy pani. Po pierwsze jestem hetero po drugie mam męża.


 


Bo z czasem prostolinijność staje się linią obrony.