niedziela, 29 stycznia 2012

Kici Kici

El Niño lubi kotka. Głaskać i miętosić, wyciąga wesoło rączki, gdy widzi futrzaka.

El Niño ma maleńki problemik, bo widzi kotka i tam, gdzie go nie ma.
Miejsce akcji: sklep.
W roli kotka: arcymodna futrzana czapka elegantki stojącej w kolejce przed PM z El Niño na rękach.
Akcja: El Niño wyciąga rączki, przytula kotka, tarmosi....


a nie wspominałam, że El Niño lubi też kotka w miłosnym szale poślinić?

środa, 25 stycznia 2012

Argumenty

Juniorowi nie podobała się propozycja szkoły, aby pójść do teatru.
-Mogę nie iść?-zapytał PG szykującej śniadanie
-Nie-odrzekła krótko.
-Moooooooooogę?Proszę.
-Junior, dlaczego miałbyś nie iść? Idziesz do teatru, jak wszyscy.
-Nie chcę.
-Nie ma dyskusji.
-Ja nie mogę iść do teatru, pójdę z Wami do pracy.
-Dlaczego nie chcesz iść?
-Bo mało z Wami spędzam czasu i Was zaniedbuję.


Kurtyna.

wtorek, 24 stycznia 2012

Sesja czyli opowieści z krypty

Do szanownej uczelni ma przyjechać wielce szanowna delegacja z bardzo ważnego organu i tam takie.
Z okazji otwarcia nowego skrzydła tejże (uczelni, nie delegacji) będą przemówienia, fanfary i fajerwerki (te ostatnie w rozumieniu mentalnym).
I nie bez kozery, bo, utarło się wśród wesołej gawiedzi przekonanie, że jest owa uczelnia wyjątkową do kwadratu, gdyż jako jedyna w kraju (i za granicą) umożliwia podróże w czasie.
Do części wiekowej jak Bogurodzica dobudowano bowiem ultranowoczesną aulę, co powoduje, że przechodząc wąskim korytarzykiem, obok biblioteki pochodzącej z wieku no umówmy się , przy największych chęciach XIX nagle teleportujemy się do XXI.
Bezboleśnie.
Bezstresowo.
Ot po prostu.

Sesja..czas, gdy z ludzi wychodzą najniższe instynkta, po obu stronach katedry. PG obserwuje świat wokół siebie z niemałym zdziwieniem: studentki przychodzące z dzieckiem na ręku (nigdy nie słyszała,żeby miały dzieci, nigdy ich w ciąży nie widziała...czyżby istniał czarny rynek wypożyczania niemowląt?- to pytanie pojawia się cyklicznie przed każdą sesją), studentów, którzy kserują ściągi na akord w myśl zasady "więcej masz - bezpieczniej się czujesz", tłumy na korytarzach, niecodzienne to zjawisko, nawet..legenda głosi...ponoć niektórzy studenci odwiedzają w tym magicznym czasie czytelnię (ale to legenda..nic pewnego).

niedziela, 15 stycznia 2012

Nie duś mego geniuszu!

-Kiedy nasz samochód będzie miał urodziny?
zapytał ni z tego ni z owego Junior.
-Osiemnaste?-zapytał PM
-No urodziny? Kiedy będzie miał nasz samochodzik?
-Zrobimy mu urodziny?!-podchwyciła PG
-Tak, przyjęcie!!-uradował się Juniorek
-Zaprosimy hondę cioci Ani i toyotę sąsiadów!
-I będzie tort!-przyklasnął Junior
-I świece!
-A'propos...trzeba świece wymienić-PM zastosował prozę życia, która zmiażdżyła radosną wizję autek pląsających w deszczu confetti.

Rodzina z opuszczonymi głowami i w ciszy poczłapała dalej.

niedziela, 1 stycznia 2012

Happy New YORK...i inne tam miasta, wioski, wioseczki...

  Słysząc prezydenckie przemówienie noworoczne PG wychwyciła tylko, że mamy sobie na wzajem okazywać dobroć i pomagać. Tzn. my-obywatele. Trochę zaniepokoiło PG owo orędzie, czyżby Pan Prezydent otwarcie już mówił, że jeśli sobie sami obywatele nie pomogą to...nic im nie pomoże?
Dorzućmy łyżkę optymizmu.
Wybrali się państwo G na wycieczkę noworoczną w góry świętokrzyskie.
PG zawsze uważała (i podtrzymuje), że używanie nazwy "góry" wobec gór świętokrzyskich jest poważnym nadużyciem.
No i podtrzymuje.
Ale zima tam piękna, powiadam Wam nieziemsko biała, skrząca się i cudnie jodłowa.
Junior najpierw nadrobił niedostatki emocjonalne wywołane deficytem śniegu i lepił, lepił, lepił...
Aby przekonać się, że teoria o mokrych rękawiczkach i zimnych dłoniach nie jest li tylko teorią i wracając narzekał, narzekał, narzekał...
El Nino z kolei odkrył, że nosidło daje możliwość strącania z gałęzi wszystkiego co w zasięgu łapek, na co PM, który owego dnia był nosicielem nie zareagował entuzjazmem...
nie wiedzieć dlaczego...
Zatem, Drodzy Państwo, śmiało, nie krępujmy się.
  
Robimy pierwszy kroczek w 366 dni 2012.