prysznic-balsam-szlafrok-kubek-kawa-mleko-cukier-wspomnienie-muzyka
http://traczuuu.wrzuta.pl/audio/k4ZS0PsCbr/hetman_-_po_nasemu
-Który to już kilometr widać cholerne jezioro, a nie widać szczytu?-spytała Kiki taszcząca w pełnym słońcu plecak pełny wszystkich potrzebnych rzeczy.
-Daj spokój, wysapała D uginająca swe chude ciało pod gigantycznym, bagażem
Komentarz PG ograniczył się do sapania, złozeczenia na ukształtowanie terenu w Polsce i brak schodów ruchomych po tej stronie góry
-A wie ktoś wogóle,czy my w dobrym kierunku idziemy?-spytała jak zawsze trzeźwo Kiki
-Tam-wskazała ręką PrzyjaciElka-tam są Tatry to i dobrze idziemy.
-Ale coś jakby burza będzie-posiała w sercach niezwycięzonych podróżników ziarno lęku D.
-Nie bedzie-zaklęła niebo nad głową Kiki- nie będzie-i było w tym wiecej lęku niż przekonania.
Spojrzaly na granatowe niebo nad głowami, które bynajmniej czerwcowego upału nie wróżyło i dodając sobie animuszu, ale tracąc na wiarygodności doszły do wniosku,że padać w bieżącym kwaratale nie będzie,a kto wie, moze wogóle w tym roku opady wykluczone
Wśród głośnych oddechów i potu lejacego się na podkoszulek trwała mordercza wędrówka i wtedy przyszło coś, jak olśnienie-w bezpośrednim znaczeniu tego słowa.Rzeczywiście wyjrzało słońce i przez chwilę cały Beskid Żywiecki został zalany złotym światłem. Wycieczkę zatkało, wędrowniczki stanęły z plecakami i z otwartymi ustami patrzyły na cudny widok przed nimi, na zielone góry , na trawę pod nogami soczystą pierwszymi dniami lata, na niebo pojaśniałe, na masyw w dali, który już bez wątpienia był Tatrami. I wtedy PrzyjaciElka wskazujac ręką znajomy ksztalt krzyknęła z entuzjazmem:
Giewont!Giewont jak h..!
Na najbliższym szczycie zastała nas burza z piorunami!Taka była piękna pogoda!
Za te i inne wspólne kroki chciałam podziękować i posta dedykować, fantastycznym kobietom, jakie znam, z nadzieją,że jeszcze wiele przed nami.
Dla PrzyjaciElki, Doci i Kiki.