sobota, 30 maja 2009

Bez/siła reklamy

Po PG Junior ma dystans..zwłaszcza do reklamy.

Polega to w skrócie na założeniu,że jeśli coś wymaga wielu słów pochwał i zachęty to jest złe i na te pochwaly nie zasługuje.

Dobre jest zwyczajnie

...dobre.

I reklamowac nie trzeba.

Tymczasem w domu Juniorowej babci reklamuje się wszystko.Tak również wyglada sprawa posiłków.

-Popatrz Juniorku, jakie babcia ci pyszniutkie zrobiła kotleciki-zachwalała rzeczona kucharka-pyszne, no wspaniałe, takie dobre, z mięska wyśmienitego no pychotka, py-cho-tka!-biegała pokrzykując peany na własną cześć-wogóle nie tłuste,z najlepszego mięska, no niebo w gębie.

PG zachowała dystans, Junior zachował milczenie.

-Babunia zrobiła swojemu Juniorkowi, a babunia to umie najlepsze kotlety na świecie zrobić!

 

 

-Mamo...-wyszeptał Junior -wies, ze po kotletach będę zygał?

 

Jak powiedział tak zrobił.

Bo Junior słów na wiatr nie rzuca.

 

 

piątek, 29 maja 2009

Dywagacje personalne

-Taaaa, Ty sobie dasz w kaszę dmuchać?-spytał LSZ, aż powiało cynizmem i zapachniało sarkazmem.

PG lekko wytrącono z równowagi:

-Jej ale przecież znasz mnie nie od dziś i wiesz, że ja z natury to nawet trochę nieśmiala jestem.

Po drugiej stronie zapanowala pełna skupionej drwiny cisza.

-Tu masz potwierdzić!

-...

-GADAJ, ŻE TAK!

(po drugiej stronie rozległo sie coś jak "chrum chrum")

-TAK?!

-Tak , tak.

-Zbędny przekąs-zamknęła temat PG-znasz mnie długo i wiesz,że to prawda, tyle, że kiedyś się bardziej przejmowalam tym, jak ludzie komentują moje zachowanie ot i wszystko.

-No właśnie-odparł LSZ wyraźnie ubawiony- a teraz się nie przejmujesz.

-Teraz też się przejmuję-zaprzeczyła PG

-Akurat!

-Teraz się przejmuję tylko teraz potrafię powiedzieć, że mam to gadanie w nosie.

LSZ poległ w cichym acz słyszalnym śmiechu.

 

Eeee tam umysl humanistyczny się ze ścisłym nie dogada.

czwartek, 28 maja 2009

Opacznie rozumiemy kino

-Co robisz?

zpytał PM zresetowaną PG, ktora poległa w łóżku.

W odpowiedzi PG obdarzyła go spojrzeniem, które kosztowało ją wysiłek podniesienia powiek i skupienia gałek ocznych w jednym punkcie.

-Jest dopiero 21, wrzuć sobie jakiś film.

-Nie ma-wypowiedziała się PG.

-No jak nie ma, cały regał płyt jest.

-Nie ma...

-A jaki byś chciała.

-Taki z akcją i o miłości i koniecznie kostiumowy i niech nie dzieje się współcześnie...nie ma.

PM przerzucił kilka płyt i zakomunikował z radością:

-No jak to nie ma? Jeeeest. Przecież mówiłem,że jest.

"Terminator" może być?

 

wtorek, 26 maja 2009

Zachmurzenie duże

-Jesteś moim sloneckiem-wyszeptał Junior z okazji popoludniowych przytulanek w Dniu Matki

-a ja Twoimi najukochańsymi chmureckami.

sobota, 23 maja 2009

Pojazd z przywilejem

-Dobry to prawie jak bardzo dobry i niemal jak celujący-uśmiechnęla się PG wpisaując 4 w indeks studenta-może być?

-No ba-odpowiedział student- z racji firmy w której pracuję, kiedy bedzie pani na zakopiance, albo wogóle w okolicy to ma pani norrrrrrrmalnie pierwszeństwo na drodze.Zawsze.

PG zaśmiała się na myśl o tym, jak oto jedzie jako pojazd uprzywilejowany, bez sygnału a jakże zawsze na przedzie, jak mknie zakopianką mijając bez pardonu kogo się da, jak plynnie tnie asfalt

 

rowerem na przykład.

 hehe 

 

czwartek, 21 maja 2009

Małgola i Pablo

Małgola podczas spaceru przez las.

-Teraz tak straszą boreliozą, kleszcze zawsze były, gdybym ja tak policzyła ile miałam kleszczy jako dziecko...

Pablo:

-No i jakby tak się zastanowić, to coś z tym mózgiem jest nie tak.

 

Zasłona opada.

wtorek, 19 maja 2009

Co się rodzi w bólu?

Junior nie mógl zasnąć, bolał go na przemian brzuszek, ucho, gardło i głowa.

Kiedy PG przytuliła go w łóżeczku, ból ustąpił w cudowny sposób.

-Chciałem,zebyś mnie po główce głaskała-

wysapał przed zaśnięciem.

 

poniedziałek, 18 maja 2009

Bo we mnie jest...

PG po wizycie w sklepie kobieco-antydepresyjnym, wyszła szeroko uśmiechnięta i z paczuszką pełną jedwabii, koronek i wstążek.

Wieczorem PM obdarzył ja wylewnym spojrzeniem i rzucił tylko:

-Ty to umiesz maskować kobiecość!

-Niom-odpowiedziała radośnie PG pomykając po schodach w skarpetkach frotte najodpowiedniejszych na maj, spodniach w misie i koszulce, która kształt i rozmiar straciła wtedy, gdy Polska straciła dostęp do Morza Czarnego.

piątek, 15 maja 2009

Damsko-meski świat

Muzykę, zabawki, dobranocki i inne Junior dzieli na:

"dziewcyńskie" i "niedziewcyńskie-męskie".

Druga kategoria rzecz jasna zabarwiona jest pozytywnie, pierwsza traktowana z nutą ironii.

PG nie podejrzewa Juniora o szowinizm (chociażby dlatego,że Junior ciągle ma problemy z wymówieniem głoski "sz") ot, zwyczajnie taki czas.

W podziale na męskie i dziewczyńskie mieszczą się również kolory.

Zdecydowanie kolor różowy jest dziewczyński i Junior brzydzi się różem.

(PG jest z tego powodu wielce rada, gdyż żywi podobne uczucia.)

Aczkolwiek.

 

Po powrocie z placówki Junior oświadczył zanosząc się śmiechem.

-Kalol jest dziewcynom!

-Dlaczego?- spytała PG

-Bo lubi fioletowy, a to jest dziecyński, BABSKOWY kolorl, to przeciez Kalol jest dziewcynom!

 

Ciekawe co wobec tej tezy rodzice Karola?

sobota, 2 maja 2009

Męski punkt widzenia

-Nie nudzisz się, kiedy czekasz na mnie, jak jeżdżę?-spytała PG PM, który spędził kolejne 45 minut na ławce podczas gdy PG współpracowała w pelnym słońcu z koniem.

-Nieeee-uśmiechnął sie PM-ja lubię patrzeć jak anglezujesz.

 

...

...

...

Prosiak!