Po PG Junior ma dystans..zwłaszcza do reklamy.
Polega to w skrócie na założeniu,że jeśli coś wymaga wielu słów pochwał i zachęty to jest złe i na te pochwaly nie zasługuje.
Dobre jest zwyczajnie
...dobre.
I reklamowac nie trzeba.
Tymczasem w domu Juniorowej babci reklamuje się wszystko.Tak również wyglada sprawa posiłków.
-Popatrz Juniorku, jakie babcia ci pyszniutkie zrobiła kotleciki-zachwalała rzeczona kucharka-pyszne, no wspaniałe, takie dobre, z mięska wyśmienitego no pychotka, py-cho-tka!-biegała pokrzykując peany na własną cześć-wogóle nie tłuste,z najlepszego mięska, no niebo w gębie.
PG zachowała dystans, Junior zachował milczenie.
-Babunia zrobiła swojemu Juniorkowi, a babunia to umie najlepsze kotlety na świecie zrobić!
-Mamo...-wyszeptał Junior -wies, ze po kotletach będę zygał?
Jak powiedział tak zrobił.
Bo Junior słów na wiatr nie rzuca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz