Miasto w Zagłębiu ŚD, które było domem PG.
Sieć szyn tramwajowych tnących jak krwiobieg organizm, kilka miast, dla kogoś z zewnątrz nie widać nawet kiedy zaczyna się jedno a kończy drugie.
Koloryt..szarości, tony betonu i megatony klimatu, który tam panował. Pierwsze wagary, pomnik, który zmienił się w manifest Jimiego Ha., trawniki zielone i tory, tory prowadzące wszędzie.
Wróciła PG dzisiejszej nocy do tych miejsc.
Nie zamawiała powrotu, wróciła po prostu.
Jak niegdyś, z PE przy boku przemierzała Zagłębie w poszukiwaniu czegoś..nie wiedzieć już czego, bo i tak za moment miał nastąpić armagedon, bo przewidziano huragan i w ślad za nim koniec świata.
Jechały tramwajem, za oknami były tylko bloki i trawniki, noc była ciemna, soczysta.
Wysiadły na złym przystanku i trafiły do piekła.
Nie wiedzieć czemu piekło mieściło się w klasztorze, acz kiedy zorientowały się gdzie są postanowiły przybytek ów opuścić.
Siostra przy furcie wprawdzie otworzyć nie chciała, ale PE zaklęła szpetnie i znów były na przystanku.
Na kilka minut przed tramwajem, na kilka godzin przed huraganem.
Niejednokrotnie sny PG są niezrozumiałe dla niej samej.
Jak sztuka.
Np ta, którą ostatnio posprzątała Pani Sprzątaczka w niemieckim muzeum.
Sieć szyn tramwajowych tnących jak krwiobieg organizm, kilka miast, dla kogoś z zewnątrz nie widać nawet kiedy zaczyna się jedno a kończy drugie.
Koloryt..szarości, tony betonu i megatony klimatu, który tam panował. Pierwsze wagary, pomnik, który zmienił się w manifest Jimiego Ha., trawniki zielone i tory, tory prowadzące wszędzie.
Wróciła PG dzisiejszej nocy do tych miejsc.
Nie zamawiała powrotu, wróciła po prostu.
Jak niegdyś, z PE przy boku przemierzała Zagłębie w poszukiwaniu czegoś..nie wiedzieć już czego, bo i tak za moment miał nastąpić armagedon, bo przewidziano huragan i w ślad za nim koniec świata.
Jechały tramwajem, za oknami były tylko bloki i trawniki, noc była ciemna, soczysta.
Wysiadły na złym przystanku i trafiły do piekła.
Nie wiedzieć czemu piekło mieściło się w klasztorze, acz kiedy zorientowały się gdzie są postanowiły przybytek ów opuścić.
Siostra przy furcie wprawdzie otworzyć nie chciała, ale PE zaklęła szpetnie i znów były na przystanku.
Na kilka minut przed tramwajem, na kilka godzin przed huraganem.
Niejednokrotnie sny PG są niezrozumiałe dla niej samej.
Jak sztuka.
Np ta, którą ostatnio posprzątała Pani Sprzątaczka w niemieckim muzeum.
Wam też czasem śnią się miejsca, które znacie tylko ze snu?
Ale wracacie tam tak często, że znacie ich topografię?
Nie, nie o piekle mówię. :)
Ale wracacie tam tak często, że znacie ich topografię?
Nie, nie o piekle mówię. :)