Ktokolwiek przechodzi przez przedpokój zostaje zaatakowany przez Juniora informacją:
-Kocham cię, tęśkniłem zia tobą...
Wzruszajace...
niezależnie, czy wracasz z wyprawy na biegun czy z łazienki
On kocha i tęskni...
P.S. PG cieszy się tym uczuciem, zanim Junior zacznie się wstydzić,że posiada rodziców, a to następuje podobno około pierwszej klasy.
P.S. PG wie,ze niektórym mężczyznom mówienie "kocham Cię" przychodzi z dziwną łatwością...ale Junior jet mały, jemu wolno!
P.S. PG uprzedza, inwazyjność miłosna Juniora nie wypływa z obciążenia genetycznego, ani PG ani PM nie należeli do komuny hipisowskiej, PG w ciąży nie brała dziwnych tabletek etc.
Chyba w paranoję popadam przewidując późniejesze maile...