niedziela, 18 marca 2007

Wysiąść z pociągu byle jakiego...

No to PG wróciła...z wojaży po Mieście Rodzinnym...fajnie było, choć po powrocie z nieukrywanym lękiem sprawdzała stan konta...Juniorek kwitł podczas swojej trzeciej w życiu podróży pociągiem, obdarowywał komplementami Dziadka Gadułę -"Piękny z ciebie ćłowiek", wsiąkł u dziadkowej sąsiadki, bo miała klocki swoich wnucząt. W związku z tym pożegnał swoją matkę na progu mówiąc "to idź juź mamusia, ja siem będę bawił", zatrzasnął rodzicielce drzwi przed nosem i wsiąkł w obcym domu na godzinę.Zasymilował się z miejscową ludnością na tyle, że kiedy zadzwonił Pan Małż i chciał porozmawiać z pierworodnym nie miał dla niego czasu i po krótkim "daję małego" wręczył aparat PG...

A PG zaszalała lekko:

-płaszczyk /bo potrzebowała/

-lampy /do całkiem nowej sypialni muszą być całkiem nowe lampy , to zrozumiałe jest/

-bojówki dla Juniorka / no przecież powinien mieć bojówki kolejne/

-wogóle masa ubrań juniorkowych /bo ładne były ;) /

-zasłony i pościel w zwierzaki / po co wymyślono Ikee?/

-ciastka owsiane, nalewka malinowa, i tak strasznie dużo niepotrzebnych rzeczy /ale miło było/

Niestety PG nie kupiła sukienki dla Lady Jo, no bardzo chciała, ale wszystkie były w tak fantastyczne wzory, że kazżda kobieta przy nadziei wyglądałaby jak statystyczna ozdoba choinkowa...a tego PG Lady Jo nie życzy.

No nic pożegna się na dziś , idzie paść w ramiona Morfeusza, albo Pana
Małża , nie to, żeby była z "tych" ale dziś to  jest jej wszystko jedno ;)

czwartek, 15 marca 2007

po operowaniu.......

Operacja się udała.

Pięknie było...i kolory strojów nieziemskie, i śpiew, od którego cierpnie skóra, i giętkie ciała tancerek i nastrój mocno zaczarowany...ech...Gadule głos odebrało, a potem...

potem były lody miętowe i ploteczki i nastroje zapomniane niemalże, gdy PG dzwoni do domu pytając "Mogę jeszcze zostać?" (Dziadek Gaduła został na straży domowego ogniska, gdy wyrodna matka rozbijała się po operach...a kluczy tradycyjnie zapomniała)...

Wróciła w stylu Kopciuszka...tuż przed północą...

Rano  śpiewała arie Panu Małżówi, który wrócił z pracy po nocce-zniósł to dzielnie

...niemalze...

nie licząc prób kneblowania żony...

A na pytanie "Jak było?" odpowiedziała :

"Pięknie, nastrojowo, bajecznie, zmysłowo, fantastycznie..prawie jak na Metallice"

 

 

 

P.S.Ponoć "prawie"czyni różnice, ale PG bardzo się podobało serio serio :)

środa, 14 marca 2007

się rozpisałam...

Lady Jo poszukuje wyjściowej sukienki, którą chciałaby otulić swój wytrwale rosnący brzuszek  (w tym miejscu Ciocia Gaduła pozdrawia Fasolkę ), a PG wybiera się do miasta rodzinnego...

PG:To może jak wpadnie mi coś ładnego w oko to kupię Ci jakieś wdzianko...

Lady Jo zmierzyła PG pelnym niedowierzania wzrokiem:

JAK?

PG:..Hmmm?....Normalnie, wezmę poduszkę i będę mierzyć z poduszką...

 

Więc gdyby ktoś z Państwa zobaczył kobietę z poduszką pod pachą wartkim krokiem zmierzajacą ku przymierzalni...to bedzie Pani G.

o kulturze i jej braku se se se

PG pomyka porannie do sklepu i słyszy za sobą głos, ktoś z wyraźną troską przemawia do kogoś innego:

No jak tam się czujesz córciu? Dobrze tak wyjść rano z mamusią na spacerek?

A kupkę zrobiłaś?

PG mowę odjęlo, ogląda się a tam Nieznajoma Pani przemawia do dobermana.

q...wyrwało się radosne PG

Za co chciała przeprosić publicznie.

 

 

A wieczorem idzie operetkować z Koleżanką Małgosią...już się cieszy...bedą szeleściły cukierkami w pierwszym rzędzie ;)

 

niedziela, 11 marca 2007

Manifest marcowy

Pani Gaduła wróciła właśnie z maratonu

 Maraton (czyt)- od piątku o 15 do niedzielnego popołudnia w pracy z krótką przerwą na spanie (nie w pracy).

 No i teraz PG powinna rzucić się do kodowania niezwykłego badania, ale tymczasowo ubrała na siebie koszulkę Bruce Dickinsona i spodenki, w których wyglądasięjakniedziewica (taki nowy trend), załozyła słuchawki i w FANTASTYCZNYM wielce nastroju tańczy po domu.

Bo wiosna Drodzy Państwo!

 Toteż nie warto martwić się głupotami i ludźmi nie do końca szanownymi, bo z powodu tejże wiosny warto mieć dobry nastrój i wypada się zakochać...a PG jest zakochana niezmiennie od lat kilku...nastu w tym samy mężczyźnie.

/i nawet ją to "naście" na piśmie nie przestraszyło tak jak się spodziewała/

i w tym miejscu następuje

                                                        Manifest marcowy

Pani Gaduła kocha Pana Małża bo jest wyjątkowy, bo patrzeć nie można "przez niego", bo nie jest przeźroczysty i przewidywalny, bo się z nim przyjaźni, nawet jeśli można coś tej przyjaźni zarzucać, to jest jej wsparciem, nie odwraca głowy, kiedy go potrzebuje, nie odwraca wzroku, gdy Gaduła mówi o trudnych sprawach, bo wyrozumiały jest dla jej gadulstwa i nie tylko...bo jest mężczyzną, a to się samcom coraz rzadziej zdarza.Bo daje jej opiekę i wsparcie i ciepłe ramię do spania, bo umie patrzeć na G tak, że czuje się kobietą całą powierzchnią gadułowej skóry....

 

A teraz w zwiazku z powyższym pozwolicie że w radosnych pląsach oddali się w celu uwiedzenia  PM.

 

P.S. Wszystkiego tego nie należy Małzowi opowiadać, żeby go nie zdemoralizować...wiecie...rozumiecie ;)

 

 

piątek, 9 marca 2007

Chcę mieć wszystko i samolot i lotnisko....

PG ma kiepski nastrój, zła kobieta z niej dzisiaj...bo wszędzie musi być na czas, bo nie ma wyjścia i powinna wszystko pogodzić, bo ...idzie dziś na 15 do pracy na 15 ...do 20.30.

Bo nie lubi niegrzeczności, ale grzecznośc podszta nieszczerością jest jeszcze gorsza i wogóle w cholerę z tymi "miłymi" słowami i uśmiechami, ktore powodują niemal odpadnięcie mozgoczaszki od reszty ciała a nie ma w nich grama szczerości...no ale cóż...

Na tą okoliczność PG postanowiła oprzeć się na męskim ramieniu:

Juniorek wycedził "Mamusiu jesteś najpienkniejsia na świecie"

i PG wierzy

Pan Małż dostarczył tulipany

i PG się zachwyca

a Guru wysłał garść inwektyw na gg

i PG rozruszała się

wysyłając podobną wiązankę :) /grunt to poczta kwiatowa /

 

A teraz zbierze swoją szanowną osobę w troki i z entuzjazmem pobiegnie nieść kaganek oświaty pod strzechy...złote żyta będą szumiały, błekitne niebo bedzie przepiękne, a w oczach PG będzie zapał pedagogiczny...i bedzie niosła ten kaganek...jak ją tam podkręcą spali chałupy!

 

czwartek, 8 marca 2007

Dlaczego miło jest być kobietą?

Po pierwsze

Miło jest być przepuszczaną w drzwiach, miło kiedy ktoś podaje płaszcz i komplementuje /nawet jeśli jest mało wiarygodny/, miło...

Po drugie

Można korzystać z dorobku nauki: perfumy, kosmetyki i inne cuda...i w ten sposób czuć się niemalże naukowcem

Po trzecie

Trzeba mieć naprawdę duży problem, żeby źle wgladać w satynowej bieliźnie

Po czwarte

Przewrotność, spryt stają się zaletą, bo są "takie kobiece"

Po piąte, ente i dwudzieste...

to wszystko bzdury...

Kobietą jest miło być po prostu...ot...

"bo tak"

 

 

P.S.A co do zmienności nastrojów, to PG chciała nadmienić,że zna niejednego Pana, który zachowuje się, jakby miał niekończący się zespół napięcia przedmiesiączkowego. A teraz PG rozpłacze się, albo dostanie ataku śmiechu i bedzie udawać, że jej problem nie dotyczy ...;) 

 

sobota, 3 marca 2007

Romantycznie-pragmatycznie

Pan Małż bywa miły....

-Ależ ja mam w domu śliczną kobietę-wyszeptał /kłamliwie/ obejmujac Panią Gadułe stojącą przy zlewie...

-Mmmmmm...-zamruczała PG- to zajmij się ślicznym dzieckiem tej ślicznej kobiety, żeby mogła ślicznie umyć naczynia...-wyszeptała PG obejmując talerz....cały w pianie..

 

 

P.S.PG spodziewa się, że pojawią się czytelnicy, którzy będą chcieli jej obwieścić jak to bardzo kiedyś mąż ich obejmował A TERAZ ODSZEDŁ DO MŁODSZEJ...Dlatego PG oświadcza ,że fakt tan nijak nie wpływa na jakość mycia naczyń w gadułowym domu...

 

piątek, 2 marca 2007

Nominacje

 

"Po długim procesie tentegowania w głowie"

liczac się z konsekwencjami i możliwym tzw. odzewem społecznym

/lub jego brakiem wobec eskalacji emocji negatywnych/

 se se se

PG nominuje:

Er Arien Linde

linde.blog.onet.pl

w uzasadnieniu podając, ze sprytna z niej bestia, bystry obserwator, więc nawet jesli znienawidzi to będzie ciekawie

Dorcię

maczkiempisane.blog.onet.pl

nie dość , że będzie ciekawie to jeszcze ładnie

choć nie nalezy zakładać,ze ktokolwiek z nominowanych nie zareaguje agresją ;)

Muchę

oczymmuchybzycza.blog.onet.pl

PG nie mogłaby Muszyska nie nominować hehehe tak ze szczerej sympatii

Rozstajkę

rozstajka.blog.onet.pl

Pomimo rozstań tymczasowych, mam nadzieję, ze w dowód wdziecznosci nie prześle ładunku  wybuchowego drogą mailową.

i dla odmiany

Scorpiona

www.scorpi.pl

Gdyż twórczośc Scorpiona w ostatnim poście nabrała charakteru jak najbardziej berkowego.

O Scorpionowej reakcji na berka PG boi się pisać i niniejszym tego nie uczyni.

 

Oklaski, wiwaty, rozentuzjazmowany tłum, muzyka, fotoreporterzy...

 

Po zakończonej prezentacji i reklamie PG przebiegnie się jeszcze raz po czerwonym dywanie w błysku fleszy i ucieknie, gdzieś, gdzie wyżej wymienieni jej nie znajdą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Be be be berek

No to Młoda Żonka powaliła PG tą informacją...PG została zainfekowana berkiem, a jakże tak???? W życiu PG to nic się nie dzieje, nudno jak diabli, wieje stagnacją i marazmem i komu ona wirusa przekaże??? sami stareńcy znajomi wokół, zaburzenia geriatryczne się pojawiają, a i skleroza bywa złośliwa...do tego PG tak za zawołanie pisać nie potrafi, o czym przekonuje się boleśnie przed każdym artykułem, który TRZEBA napisać.

Nr1 Falstart na wejście

PG jest młodszą siostrą, młodszą w wydaniu mnogim, ale "rodzenie" młodszą w liczbie pojedyńczej. Kiedy Mamcia Gadułowa szykowała się do doniosłej chwili wydania PG na świat Brat Pit został poinformowany, że ze szpitala mama przywiezie mu zabawki. Po przywiezieniu zawiniątka do domu BP zarządał natychmiastowego otrzymania obiecanych dóbr,  (tj. zabawek) i zwrotu PG do szpitala.

Nr2 Sekciarsko

PG licząca sobie lat kilka zaledwie, w mundurku szkolnym, na długiej przerwie przebywa na boisku szkolnym. Nagle któras z koleżanek gadułowych w image mocno kucykowym krzyczy, "tęcza, patrzcie jaka piękna tecza, tęcza przynosi szczęście!" Małe główki zadzierają sie wysoko wyssooooko, rzeczywiście na niebie widnieje tęcza, piekna, nietypowa nieco, bo jakoś tak wyżej niż zwykle. Koleżanka spostrzegawcza podnosi rączki do góry i inne dzieci jakby w geście czci podnoszą małe łapki ku niebu...dziwny...słodki obrazek...

Kilka dni później okazało się, że tęcza, "która przynosi szczęscie" była skutkiem wybuchu reaktora w Czarnobylu.

Nr3 Zoologicznie

W domu Rodziców PG była zawsze kot, sporadycznie zdarzały się inne zwierzęta, minn chomik. Chomik nie lubił PG , PG do dziś nie wie dlaczego, starała się dbać o jego rozwój społeczny, usilnie podejmujac proby integracji chomika z kotem, o rozwój fizyczny, wdrazając go do jazdy na wyżej wymienionym, o higienę, urzadzajac mu kąpiele w wodzie ...z proszkiem do prania. Pewnego dnia Mamcia Gadułowa powiedziała,ze chomik poszedł sobie...i co?

i tyle

narazie nie wrócił

PG powie, jak wróci.

Nr4 Motoryzacyjnie

Ponieważ PG ma w rodzinie prawie samych kuzynów  jako osobnik innej płci dbała o to, aby w opinii tychże płeć PG nie była postrzegana jako płeć słaba, PG spędzała swoje dzieciństwo na licznych pobiciach i leczeniu ran. Pewnego dnia, kiedy juz bardzo mała nie była postanowiła zademonstrować równość płci  w sposób mocno dobitny. W tym celu dokonała uprowadzenia pojazdu mechanicznego starszego brata i dosiadła MZtki z wielkim motoryzacyjnym entuzjazmem. W tym mmiejscu nadmienić należy ,że z możliwościami prowadzenia pojazdu mechanicznego to PG nie porobilo się tak ostatnio, a rażący brak tychże predyspozycji jest wrodzony. Po uruchomieniu maszyny , radosne buczenie "obudziło" zajetego czymś brata ale WTEDY BYŁO JUZ ZA PÓŹNO PG rozpędziła maszynę i w mig pokonała trasę ogród- podwórko...okrzyki zdenerwowanego brata na nic były, gdyz PG miała utrwalony odruch "krzyk brata-ucieczka"  (a może jej się pomerdała obsługa kto wie) toteż zamiast zahamować PG pokonala 3 schodki prowadzace na klatkę schodowa domu i...utknęła w drzwiach...

ona i jej stalowy rumak.

Nr5 Garderoba....

Po okresie "metalowym" i "biurowo-pracowym" PG ma ulubioną koszulkę

z przodu napis glosi

GDY CIĘ NIEBO MA ZA WROGA ROBI Z CIEBIE PEDAGOGA

Z tyłu

CORONER

Taki strój na kolokwia :)

 

Nominacje Państwo pozwolą w następnym poście.