niedziela, 19 maja 2013
Marzenie życia.
-Bardzo bym chciał taki długoopis - powiedział natchnionym głosem Junior, trzymając na wysokości oczu błyszczące badziewie, w którym coś pływało i coś świeciło.- Bardzo...
Dziadek Gaduła prychnął radośnie: - a cóż to za wynalazek?!
-Długopis...-wyjaśnił Junior-świecący i z wodą TAKĄ SPECJALNĄ
-Daaaaj spokój- machnął ręką PM
-Ale tatooooo, ja muszę!
-Nie musisz, nie będziemy kupowali wszędzie dziadost...
-Tatoooo-przerwał Junior bliski łez-ale ja całe życie o takim marzyłem! TO BYŁO MARZENIE MOJEGO ŻYCIA.
Dziadek i PM radośnie rechocząc pokłusowali w stronę wyjścia pozostawiając Juniora z niespełnionym marzeniem życia...
sobota, 18 maja 2013
Operacja o(n)gon
I wtedy PG przydał się doktorat.
Nie bardziej wprawdzie niż igła z nitką, ale zawsze Stroskana Rodzina chętniej oddaje zdrowie ogona swojego bliskiego w ręce doktora niż felczera. Zatem trzeba było Stroskaną Rodzinę uspokoić, oderwać od pacjenta , ogarniać, gdy rzucała się na igłę podczas zabiegu wołając rozpaczliwie "kochmmmm misia!"...a potem powiedzieć "zabieg się udał, stracił trochę trocin, ale ogon jest stabilny".
W oczach El Niño na tą wiadomość rozbłysły iskierki radości, porwał rekonwalescenta i nie zważając na konieczność opiekowania się nim wrzucił misia do jeździka i pojechali w stronę kuchni...
niedziela, 12 maja 2013
Odświętnie
.... powiedział Junior po swojej Pierwszej Komunii Świętej.
sobota, 11 maja 2013
El Niño znaczy Dzieciątko.
Dwie zmarszczone brewki, dwoje niebieskich oczu patrzy z siłą wojownika. Dwie tupiące nóżki, dwie rączki które sięgają po wszystko, co zaciekawi. Drugie dziecko, drugi raz przepełnia ciepłem, drugie urodziny...
Pragnęłabym, Syneczku, żebyś zawsze był szczęśliwy, z wszystkich sił, z całym swoim uporem, żebyś niósł z sobą tyle radości ile mi dajesz i śmiał się zawsze tak głośno i tubalnie jak śmiejesz się teraz. Bądź zdrowy, dobry i szczęśliwy.
Kocham Cię
Mama
środa, 8 maja 2013
Blog zarósł krzaczorami...
...tu pokrzywa tam mleczyk. Powyżej wzlata motylek.
Maj to uczelnianie miesiąc konferencji, sympozjów, debat, oraz kongresów. Miesiąc biegania i pierwszych kolokwiów. Maj to miesiąc matur..
PG maturę miała ..19 lat temu! Boszszszsz...zasyczała metryka PG, gdy ta siedziała w samochodzie tępo wpatrując się w odbywającą się przed maską paradę maturzystów. Ogromną większość stanowiły dziewczęta..hmmm...zamyśliła się PG "dzie-wczę-ta" rozciągnęła i złożyła wyraz w swojej głowie. Dziewczęta miały niebotyczne makijaże, przewysokie szpilki, czarną bieliznę pod jasnymi koszulami...mimochodem przypomniało się PG jak jadąc niedawno przez obce miasto przeczytała na budynku "technikum pornograficzne" zamiast "poligraficzne"..acz w jej miejscu zamieszkania nie ma ani jednego ani drugiego typu placówki...
Wróciła PG do czasów jej matury, do spódniczki przed kolanko i białej bluzki.
Zwłaszcza do spódniczki, które kończyła się tuż przed kolanem, a tuż przed nią kończyły się ściągi. Na ściągach była i Monachomachia i ciut Trenów i odrobinę Krótkiej rozprawy...Przydały się bardzo, bo gdy PG pisała o tym, jak "śmiech bywa orężem w czasie troski..." sypała cytatami jak z rękawa . ..z maturalnej spódnicy.. i wyszło dobrze..bardzo dobrze nawet...
Tylko...
Gdy PG zwróciła się do Pani Gołąb ( z szanownej komisji nadzorującej egzamin), z prośbą o pozwolenie na wyjście, Szanowna Komisjująca powiedziała z życzliwym uśmiechem "idź, idź, niech Cie nie widzę" i dopiero w owej toalecie PG dostrzegła jak gustowne ma nakolanniki...całe w maczek...Mistrz Krasicki zarechotał radośnie, na Gadułowej maturze pisząc:
"Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka: Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka"
Ech..matura..za Krasickiego to było...