Dziadek Gaduła , PM i Junior przechodzili właśnie między półkami z wszystkim w sklepie z wszystkim.
-Bardzo bym chciał taki długoopis - powiedział natchnionym głosem Junior, trzymając na wysokości oczu błyszczące badziewie, w którym coś pływało i coś świeciło.- Bardzo...
Dziadek Gaduła prychnął radośnie: - a cóż to za wynalazek?!
-Długopis...-wyjaśnił Junior-świecący i z wodą TAKĄ SPECJALNĄ
-Daaaaj spokój- machnął ręką PM
-Ale tatooooo, ja muszę!
-Nie musisz, nie będziemy kupowali wszędzie dziadost...
-Tatoooo-przerwał Junior bliski łez-ale ja całe życie o takim marzyłem! TO BYŁO MARZENIE MOJEGO ŻYCIA.
Dziadek i PM radośnie rechocząc pokłusowali w stronę wyjścia pozostawiając Juniora z niespełnionym marzeniem życia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz