środa, 8 maja 2013

Blog zarósł krzaczorami...

...tu pokrzywa tam mleczyk. Powyżej wzlata motylek.


Maj to uczelnianie miesiąc konferencji, sympozjów, debat, oraz  kongresów. Miesiąc biegania i pierwszych kolokwiów. Maj to miesiąc matur..


PG maturę miała ..19 lat temu! Boszszszsz...zasyczała metryka PG, gdy ta siedziała w samochodzie tępo wpatrując się w odbywającą się przed maską paradę maturzystów. Ogromną większość stanowiły dziewczęta..hmmm...zamyśliła się PG "dzie-wczę-ta" rozciągnęła i złożyła wyraz w swojej głowie. Dziewczęta miały niebotyczne makijaże, przewysokie szpilki, czarną bieliznę pod jasnymi koszulami...mimochodem przypomniało się PG jak jadąc niedawno przez obce miasto przeczytała  na budynku "technikum pornograficzne" zamiast "poligraficzne"..acz w jej miejscu zamieszkania nie ma ani jednego ani drugiego typu placówki...


Wróciła PG do czasów jej matury, do spódniczki przed kolanko i białej bluzki.


Zwłaszcza do spódniczki, które kończyła się tuż przed kolanem, a tuż przed nią kończyły się ściągi. Na ściągach była i Monachomachia i ciut Trenów i odrobinę Krótkiej rozprawy...Przydały się bardzo, bo gdy PG pisała o tym, jak "śmiech bywa orężem w czasie troski..." sypała cytatami jak z rękawa . ..z maturalnej spódnicy.. i wyszło dobrze..bardzo dobrze nawet...


Tylko...


Gdy PG zwróciła się do Pani Gołąb ( z szanownej komisji nadzorującej egzamin), z prośbą o pozwolenie na wyjście, Szanowna Komisjująca powiedziała z życzliwym uśmiechem "idź, idź, niech Cie nie widzę" i dopiero w owej toalecie PG dostrzegła jak gustowne ma nakolanniki...całe w maczek...Mistrz Krasicki zarechotał radośnie, na Gadułowej maturze pisząc:


"Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka: Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka"


 


Ech..matura..za Krasickiego to było...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz