"Znów chmury zmęczone przysiadły na grani,
Ciężkimi brzuchami pieszczą górskie grzbiety.
Już drzewa jęknęły, smagnięte wichrami.
I trawy przerażone knują głośne szepty.
Umilkły już ptaki w gniazdach cicho siedzą.
Świat czeka w napięciu z licem pociemniałym.
Zbudziły się biesy z dreadami tańczą.
Już błysk srebrnej nici zalśnił oniemiały.
Pierwsze ciężkie krople dopadły już ziemi.
Jak ślepi młocarze chcą powalić wszystko.
Już strumienie wody leją się za nimi,
Szorując noc trokami spływają z gór szybko.
Nowa srebrna nić przecięła czerń nieba.
Echo przerażone ryczy dzikim grzmotem.
Drzewa w wiatru graniu szamoczą się z deszczem,
Jak rycerze antyczni, zmagając się z sobą.
Jak turkot karety znów grzmot się przewalił.
I znów atakują kropli wściekłych fale.
A te co dopadły straciwszy swą siłę,
Strumieniem wezbranym z gór odpływają.
I fala za falą i tną jak lawina.
Lecz sił już nie sttarcza kroplom i wiatrom.
I nagle blask słońca przez chmury przenika.
I tęcza w deszczowych drobinkach jak flaga.
I cisza i spokój i znów świergot ptaka
I słońce szaleje wśród zraszonej trawy
I drzewa co z włosów wytrzepują krople
I wszystko się cieszy po deszczowej kurzawie.
I cisza!!!"
poniedziałek, 21 września 2015
sobota, 19 września 2015
Tatrzańsko?
Idąc przez Dolinę Kościeliska w temperaturze blisko 36 Junior skusił się na małą wizytę w ToiToiu, który pasuje tam jak pięść do oka. Natura zawołała, Junior wszedł..a po wyjściu skomentował
Mamo tam jest PRAWDZIWE PIEKŁO
Mamo tam jest PRAWDZIWE PIEKŁO
środa, 9 września 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)