czwartek, 28 czerwca 2012

Refleksyjnie

Junior, ten malusi Juniorek, puci puci jutro ma zakończenie roku szkolnego!
Brzmi jakoś fatalnie dorośle, prawda?
El Niño biega, choć grawitacja zaskakuje go znienacka tu i ówdzie i patrząc na owa gonitwę można uwierzyć, że pole grawitacyjne jest jakoś..nierówne, tu puści, tam przyciągnie zadek ku panelom.
Truskawki się skończyły..wena jakby też...
Sijulejterewrybady.

sobota, 9 czerwca 2012

Przed...wycieczkowo

Junior wyjeżdża na wycieczkę szkolną, Junior jest podekscytowany, tymczasem wracają z PG ze spaceru podczas którego głównym tematem była..wycieczka.
-No...-podsumowuje Junior-to do wycieczki jeszcze 14 godzin, to będzie...oj....dużo minut-zafrasował się teatralnie
-Juniorek przestań, prześpisz noc i jutro pojedziesz.
-A ile by to było seeeeeeeeeeeekund?
-Junior-mechanizm obronny PG odezwał się twardym tonem-przestań!
Chwilę szli w ciszy.
Słychać było odgłos kroków i cykanie świerszczy.

-A ile by to było...-spytał świerszczy szeptem Junior- takich małych momencików?