czwartek, 29 marca 2012

Wstęp do..

-Co ja mam tu?....-zaczął Junior z tylnej kanapy.
PG kontrolnie zerknęła w lusterko, by zobaczyć Pierworodnego z kompletem paluszków rozczapierzonych tuż przed zdziwionym oczętami.
-Co ja mam tu za dziwne kręciołki???


-To linie papilarne,Synku.

piątek, 23 marca 2012

Autoprezentacja

-Ja wiem, co to jest kora!-wykrzyknął Junior burząc ciszę w pokoju PG-Kora to SKÓRA DRZEWA.
Po tym oświadczeniu opuścił lokal.
Po chwili wróciła sama tylko głowa Juniora wetknięta w szparę uchylonych drzwi
-I wiesz skąd wiem?
PG tylko podniosła oczy.
-Bo jestem strasznie mądry.



No... i niemożebnie skromny.

poniedziałek, 12 marca 2012

Czynnik PSI

Świat obiegły informacje o dziwnych dźwiękach słyszalnych na różnych kontynentach.
Śpieszę uspokoić to nie Obcy się z nami kontaktują ani nam się planeta przebiegunuje zaraz...
To trzeszczą drzwi od szafy w przedpokoju, o których naprawienie  PG nie może się doprosić PM...zajętego zdobywaniem panowania nad światem


na kolejnym levelu.

piątek, 9 marca 2012

"Ona przyjdzie do Ciebie


"Nie goń za miłością raz się przecież żyje, im bardziej jej szukasz, tym lepiej się kryje
ona przyjdzie do Ciebie leciutko na palcach
owinie Cię niebem i porwie do tańca"


 
Patrzy w oczy i powoli przybliża puchatą buzię do mojego policzka.
Trwa to dłuższą chwilę.
Kładzie łapki na moich policzkach, siła dziesięciomiesięcznych rączek odwraca moją głowę, zastyga na moment i powolnym, pełnym powagi ruchem składa pocałunek na drugim policzku.
Czuję jak oddycha noskiem wprost na moją skórę, uśmiecham się, uśmiecham, rozpływam, topnieję..

środa, 7 marca 2012

Dezoksyrybunukleidowo

-Mamo, dziękuję!-zakrzyknął Junior przemykając obok kuchni.
-Z co?-spytała PG
-Za dobre DNA!




A proszszszsz....

piątek, 2 marca 2012

O studentach

Gdy wszyscy wokół narzekali na pogarszający się stan intelektualny studentów Pan Profesorwzawszebielusieńkiejkoszuli podsumował:
"Bo ze studentami jest Szanowna Pani jak z wczasami odchudzającymi w siodle. Po tym jak żona z nich wróciła mąż spytał: i co? schudłaś?
A ona na to: ja nie, ale koń tak.


...I my, proszę pani jesteśmy tym koniem."



PG wielokroć wspomina słowa Pana Profesora..oj wielokroć...
Patataj.