niedziela, 27 marca 2016

Wiosenne słońce na zielonej trawie

na Wielkanoc Babcia z Dziadkiem chodzili na rezurekcje, na Wielkanoc nosiło się całość do święcenia na talerzu, a ksiądz przyjeżdżał  o bliżej ustalonej godzinie i święcił wszystko. Obowiązkowo oddawało się conieco do koszyka "dla ubogich". Miałam białe ażurowe podkolanka i sukienkę w kwiatki z falbanką w kropki. Na Wielkanoc był dom pełen ludzi, czasem zaglądał ktoś z sąsiadów, rodzina zjeżdżała się stąd i zowąd. Jajka, pisanki, kraszanki, zielone żytko, jaskrawe słońce, dzieci ze wsi i z całej Polski, które jak my przyjeżdżały do dziadków na wieś. Przydługie obrzędy w kościele, przyśmieszne wygłupy za które dostawało ię w ucho, nie znosiłam tego, jak młodsza kuzynka tuli się do mojej mamy, zabiera mi mamę , MOJĄ mamę. Kokardy we włosach i lakierki, które miały paseczek, bieganie które było nieuciekaniem w Lany Poniedziałek...

Bardzo często ostatnio wracam do ciepłego miejsca w pamięci nie pamiętając dokładnie jakim było.

piątek, 11 marca 2016

Nie warto...

Nie warto UDAWADNIAĆ studentom, że wie się więcej od nich,

nie warto PODKREŚLAĆ, ile się osiągnęło i jakiż szacunek się NALEŻY,

nie warto szukać potwierdzenia swojej WARTOŚCI przez umniejszanie czyjejś,

nie warto odnosić się z wyższością, domagać się posłuchu, obrażać i zadzierać nosa

bo wtedy..

wróci z przytupem.

Miałam w życiu kilku nauczycieli (wymagających, cierpliwych, ciepłych, dobrze znających się na warsztacie) których zapamiętałam, spotkałam potem kilku takich, jak Doktor Jot (niepowtarzalnych, z tym "Czymś" od Pana Boga), którzy zawsze będą dla mnie jakimś Wzorem. Spotkałam niestety również kilku którzy zadziwili mnie zupełnie nie: pozytywnie.

Tymczasem ambitna, młoda, wymagająca, gardząca, umniejszająca bez szacunku dla kogokolwiek poszła na wieczne wolne przed egzaminem. Student czasem przemilczy, ale zawsze zapamięta.

-Znów nie ma?-spytali PG na zajęciach studenci pytając o nieobecną prowadzącą-wróci i będzie znowu foch.

-Trochę zrozumienia-beznamiętnie poprosiła PG

-No tak-rzucił student-jak dziecko mało zdolne potrzebuje dużo czasu na naukę.

 

 

chapeau bas..mówiłam, że nie warto?