Nie warto UDAWADNIAĆ studentom, że wie się więcej od nich,
nie warto PODKREŚLAĆ, ile się osiągnęło i jakiż szacunek się NALEŻY,
nie warto szukać potwierdzenia swojej WARTOŚCI przez umniejszanie czyjejś,
nie warto odnosić się z wyższością, domagać się posłuchu, obrażać i zadzierać nosa
bo wtedy..
wróci z przytupem.
Miałam w życiu kilku nauczycieli (wymagających, cierpliwych, ciepłych, dobrze znających się na warsztacie) których zapamiętałam, spotkałam potem kilku takich, jak Doktor Jot (niepowtarzalnych, z tym "Czymś" od Pana Boga), którzy zawsze będą dla mnie jakimś Wzorem. Spotkałam niestety również kilku którzy zadziwili mnie zupełnie nie: pozytywnie.
Tymczasem ambitna, młoda, wymagająca, gardząca, umniejszająca bez szacunku dla kogokolwiek poszła na wieczne wolne przed egzaminem. Student czasem przemilczy, ale zawsze zapamięta.
-Znów nie ma?-spytali PG na zajęciach studenci pytając o nieobecną prowadzącą-wróci i będzie znowu foch.
-Trochę zrozumienia-beznamiętnie poprosiła PG
-No tak-rzucił student-jak dziecko mało zdolne potrzebuje dużo czasu na naukę.
chapeau bas..mówiłam, że nie warto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz