Dzień I
Miejsce GG
Osoby:PG, PrzyjaciElka
PG:Głowa mnie boli
PE:To kawę sobie zrób
PG:Kawa jest NIEZDROWA, rozstaję się z nałogiem.
PE:Tiaaaaa...chwalebne -sarkazm w jej literkach spowodował,że PG udała się do kuchni gdzie doświadczyla słabości swego charakteru.
Dzień II
Miejsce:Praca
Osoby:PG, Sympatyczny Pan Doktor
SPD:A tobie Młoda, kawy zrobić?
PG:Nie...bo ...się...-i tu PG perfidnie owionęła kawowa mgiełka-bo...się...oduczam..wiesz...wydukala tylko i już przed nią stała filiżanka w stokrotki pełna zdradzieckiego płynu
Dzień III
Miejsce:GG
Osoby:PG,Pan Scorpion
PG:oduczam się pić kawę / pominęła ,że owa nauka ma dotychczas wymiar teoretyczny/, MLEKO PIJĘ
PS:To dobrze, ja kawy nie lubię
/PG nie dodała również,że owe mleko zaprawione jest caffe frape, o czym PS dowie się, jeśli przeczyta tego posta, no ale przecież to nie przeszkodzi mu w nielubieniu kawy :) /
Dzień IV
Miejsce:Urokliwe parasolki w urolkiwym miejscu
Osoby:PG,Małgosia
M:Może kawa?-bez entuzjazmu
PG:Może karmi?
M:Jasne, kawa jest niezdrowa:)
I tak oto koleżanka Małgosia znalazła odpowiednie argumenty, indywidualną drogę terapii, bez nacisków, bez warunkowania, bez behawioryzmu...tak oto PG przestała pić kawę...
na niedługo...
w zasadzie...
a teraz kończy , bo prawie wylała na klawiaturę kubek wonnego płynu.
Wszystkich zainteresowanych informuje się, że PG również obawia się innych uzależnień, ale po wnikliwych analizach ustaliła, że od czasu zmieszkania Juniora pod jej serduchem wypiła 4 piwa, w tym jedno z alkoholem...wszystkie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy...a Junior w sierpniu kończy 3 lata...Matko galopująca patologia!