Dziadek Gaduła jest tatą tradycyjnym.
Kiedy PG miała 3 lata nauczył ją pływać.
Kiedy przynosiła 4 z fizyki,pytał "czemu nie 5?" i tym sposobem około 7 klasy PG byla fizycznym orłem :)
Kiedy PG się rozklejała mawiał "Co nie dasz rady ? DASZ RADĘ."
Kiedy PG trafiała do szpitala kazał nie przesadzać, chociaż wyraźnie miał rozdygotane serducho.
A kiedy PG utyskiwała na ataki męskiej części rodu wysłał ją na naukę kopania.
I tym sposobem wychował uparciucha.
U-P-A-R-C-I-U-C-H-A
Uparciucha równego sobie :)
Uparciuch - be, konsekwentna - cacy.
OdpowiedzUsuńGratuluję Taty, Tacie gratuluję córki.
OdpowiedzUsuńRumienią się oboje :)
OdpowiedzUsuńhehe... MŻ to też tatusiowa córeczka jest!
OdpowiedzUsuń