sobota, 23 czerwca 2007

Czas się przyznać PG to córeczka tatusia

Dziadek Gaduła jest tatą tradycyjnym.

Kiedy PG miała 3 lata nauczył ją pływać.

Kiedy przynosiła 4 z fizyki,pytał "czemu nie 5?" i tym sposobem około 7 klasy PG byla fizycznym orłem :)

Kiedy PG się rozklejała mawiał "Co nie dasz rady ? DASZ RADĘ."

Kiedy PG trafiała do szpitala kazał nie przesadzać, chociaż wyraźnie miał rozdygotane serducho.

A kiedy PG utyskiwała na ataki męskiej części rodu wysłał ją na naukę kopania.

I tym sposobem wychował uparciucha.

U-P-A-R-C-I-U-C-H-A

 

Uparciucha równego sobie :)

4 komentarze:

  1. Uparciuch - be, konsekwentna - cacy.

    OdpowiedzUsuń
  2. ~Er Arien Linde23 czerwca 2007 12:50

    Gratuluję Taty, Tacie gratuluję córki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rumienią się oboje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ~młoda-żonka25 czerwca 2007 05:21

    hehe... MŻ to też tatusiowa córeczka jest!

    OdpowiedzUsuń