Pada śnieg, pada bezustannie, pada w małych płatkach, w płatkach większych, wiruje, opada leniwie, sypie siarczyście. PG stoi w oknie z EN na rekach i wlepiają wzrok w biała kurtynę.
KochM - głowa EN opada wreszcie na matczyne ramie i PG nie wie, czy to zachwyt nad opadem czy rzeczywiste wyznanie uczuciowości wyższej.
Junior przyniósł pracę domową, w której był zadaniowany w zakresie malowania drzewa genealogicznego.
-Popatrz-uśmiechnął się przebiegle przy okienkach pt"rodzeństwo" są jeszcze trzy wolne okienka, mógłbym jeszcze mieć rodzeństwo..
-Z tatą gadaj-przerzuciła odpowiedzialność PG
-Ale dziewczynkę to byś mogła urodzić SAMA!- poirytował się pierworodny
Nie wiem doprawdy jak działa Juniorowa logika, ale myślę,że położnicy, ginekolodzy ba...genetycy się chowają.
wtorek, 29 stycznia 2013
niedziela, 27 stycznia 2013
spod śniegu pisane
-"Według hinduskich wierzeń, w ciele człowieka znajduje się siedem ośrodków energetycznych – czakr – które odbierają, magazynują i promieniują energię."-cytuje Wielki Internet Olga -i ja się czuję jakby mi ktoś dał w którąś czakrę kopa. Jedną przynajmniej.
Taaaaak, zimę mamy piękną, psy brodzą w śniegu po psie kolana, dzieci z początku nastawione entuzjastycznie wracając ze spaceru po lesie mają czerwone policzki i łzy w oczach (i napotykają na ostry opór matki "będziecie się harrrrrrrrrrtować! This is a Spartaaaaa!"), a w domu państwa G wypija się aktualnie hektolitry kawy.
Wena śpi z susłami i chudnie przeokrutnie.
Taaaaak, zimę mamy piękną, psy brodzą w śniegu po psie kolana, dzieci z początku nastawione entuzjastycznie wracając ze spaceru po lesie mają czerwone policzki i łzy w oczach (i napotykają na ostry opór matki "będziecie się harrrrrrrrrrtować! This is a Spartaaaaa!"), a w domu państwa G wypija się aktualnie hektolitry kawy.
Wena śpi z susłami i chudnie przeokrutnie.
niedziela, 20 stycznia 2013
Podczas chrztu...
..brata ciotecznego EL Nino uznał, że bez przesady z oświetleniem szopki. Można powiedzieć, że zobaczył, że Dzieciątko śpi, a tu mu choinkami po oczach świecą..więc poszedł, znalazł wyłącznik i...
jedna nawa zgasła.
Zrobiło się nastrojowo, Jezusek zdawał się pochrapywać zadowolony.
jedna nawa zgasła.
Zrobiło się nastrojowo, Jezusek zdawał się pochrapywać zadowolony.
piątek, 18 stycznia 2013
Znamiona rodowe
-EL Nino niegrzeczny po matce, zaś Junior nie wiadomo czy zda do komunii-odpowiedziała PG Doktorowi Jot , pytana o losy swoich dzieci.
A bo i, Drodzy Moi , takowej pewności nie ma. Kiedy Junior przyniósł ze szkoły listę modlitw do nauczenia, a na liście czterdzieści (i cztery) pozycje PG uległa niejakiemu zdziwieniu. Od tej pory Junior uczy się z różnym skutkiem acz niezmiennym zamiłowaniem (wyczuwa się sarkazm na sali?) kolejnych "punktów z kartki" i przynosi kolejne 6 za to, czego nauczyć się zdoła. Ale samo zaliczenie zadanego o sukcesie nie decyduje (co potwierdza praktyka z miejsca zatrudnienia PG), i kolejne , mnożące się warunki mogą stanąć na drodze do przyjęcia Sakramentu.
-Jak nas przyciśnie to może trzeba będzie wyznanie zmienić-zastanowiła się przez telefon PG, choć, rzecz jasna taka opcja na poważnie nie wchodzi w grę. (Jakoś rodzice nie wierzą w to, że syn pierworodny nauczyłby się np Koranu tudzież Talmudu na zaliczenie.) Nie będzie się PG rozwodzić pisemnie (bo nie wypada, nes pas?) ale można by napisać osobnego posta na temat barwnej postaci pani katechetki, która boi się PM, PG, dzieci oraz kontaktu wzrokowego.
Co do dziecka numero deux to jest ono wypisz wymaluj jako PG. Ma jej mimikę i większość zachowań (a)społecznych. Przy czym przywiązane jest mocno do tradycji.
PG raz jedyny w życiu dostała solidne lanie od swojego taty, gdy w ferworze walki, przyciśnięta do podłoża przez swego brata poradziła sobie z tą fatalną sytuacją gryząc owego w plecy, aż się mu siekacze na łopatce odbiły.
I aż jej łzy wzruszenia w oczach stanęły, gdy z identycznym śladem na łopatce przybiegł Junior wskazując winnego w postaci młodszego brata.
A bo i, Drodzy Moi , takowej pewności nie ma. Kiedy Junior przyniósł ze szkoły listę modlitw do nauczenia, a na liście czterdzieści (i cztery) pozycje PG uległa niejakiemu zdziwieniu. Od tej pory Junior uczy się z różnym skutkiem acz niezmiennym zamiłowaniem (wyczuwa się sarkazm na sali?) kolejnych "punktów z kartki" i przynosi kolejne 6 za to, czego nauczyć się zdoła. Ale samo zaliczenie zadanego o sukcesie nie decyduje (co potwierdza praktyka z miejsca zatrudnienia PG), i kolejne , mnożące się warunki mogą stanąć na drodze do przyjęcia Sakramentu.
-Jak nas przyciśnie to może trzeba będzie wyznanie zmienić-zastanowiła się przez telefon PG, choć, rzecz jasna taka opcja na poważnie nie wchodzi w grę. (Jakoś rodzice nie wierzą w to, że syn pierworodny nauczyłby się np Koranu tudzież Talmudu na zaliczenie.) Nie będzie się PG rozwodzić pisemnie (bo nie wypada, nes pas?) ale można by napisać osobnego posta na temat barwnej postaci pani katechetki, która boi się PM, PG, dzieci oraz kontaktu wzrokowego.
Co do dziecka numero deux to jest ono wypisz wymaluj jako PG. Ma jej mimikę i większość zachowań (a)społecznych. Przy czym przywiązane jest mocno do tradycji.
PG raz jedyny w życiu dostała solidne lanie od swojego taty, gdy w ferworze walki, przyciśnięta do podłoża przez swego brata poradziła sobie z tą fatalną sytuacją gryząc owego w plecy, aż się mu siekacze na łopatce odbiły.
I aż jej łzy wzruszenia w oczach stanęły, gdy z identycznym śladem na łopatce przybiegł Junior wskazując winnego w postaci młodszego brata.
piątek, 4 stycznia 2013
Na ten 2013
Rok 2013 zaczął się bez wielkiej fety, spokojnie, wycieczką pobliską, bez szału.
Skoro przeżyliśmy 21 grudnia znakiem tego Sylwester nie był już wyzwaniem. Zaraz szybciutko potem PG udała się do pracy.
Na ćwiczeniach charakterystyczna studentka zbudowała zasieki z bardzo puchatej torby.
-Pani Olgo, proszę zabrać ze stołu ...zwierzaka..-zwróciła się PG do Pani Olgi
-Wie pani ile dla mojej torebki zginęło niewinnych POLIESTRÓW?- odpowiedziała Olga.
Oby ten rok był dobry, ciepły i mięciutki jak te poliestry.
Skoro przeżyliśmy 21 grudnia znakiem tego Sylwester nie był już wyzwaniem. Zaraz szybciutko potem PG udała się do pracy.
Na ćwiczeniach charakterystyczna studentka zbudowała zasieki z bardzo puchatej torby.
-Pani Olgo, proszę zabrać ze stołu ...zwierzaka..-zwróciła się PG do Pani Olgi
-Wie pani ile dla mojej torebki zginęło niewinnych POLIESTRÓW?- odpowiedziała Olga.
Oby ten rok był dobry, ciepły i mięciutki jak te poliestry.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)