Pada śnieg, pada bezustannie, pada w małych płatkach, w płatkach większych, wiruje, opada leniwie, sypie siarczyście. PG stoi w oknie z EN na rekach i wlepiają wzrok w biała kurtynę.
KochM - głowa EN opada wreszcie na matczyne ramie i PG nie wie, czy to zachwyt nad opadem czy rzeczywiste wyznanie uczuciowości wyższej.
Junior przyniósł pracę domową, w której był zadaniowany w zakresie malowania drzewa genealogicznego.
-Popatrz-uśmiechnął się przebiegle przy okienkach pt"rodzeństwo" są jeszcze trzy wolne okienka, mógłbym jeszcze mieć rodzeństwo..
-Z tatą gadaj-przerzuciła odpowiedzialność PG
-Ale dziewczynkę to byś mogła urodzić SAMA!- poirytował się pierworodny
Nie wiem doprawdy jak działa Juniorowa logika, ale myślę,że położnicy, ginekolodzy ba...genetycy się chowają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz