wtorek, 29 stycznia 2013

prokreacja

Pada śnieg, pada bezustannie, pada w małych płatkach, w płatkach większych, wiruje, opada leniwie, sypie siarczyście. PG stoi w oknie z EN na rekach i wlepiają wzrok w biała kurtynę.

KochM - głowa EN opada wreszcie na matczyne ramie i PG nie wie, czy to zachwyt nad opadem czy rzeczywiste wyznanie uczuciowości wyższej.

 

Junior przyniósł pracę domową, w której był zadaniowany w zakresie malowania drzewa genealogicznego.

-Popatrz-uśmiechnął się przebiegle przy okienkach pt"rodzeństwo" są jeszcze trzy wolne okienka, mógłbym jeszcze mieć rodzeństwo..

-Z tatą gadaj-przerzuciła odpowiedzialność PG

-Ale dziewczynkę to byś mogła urodzić SAMA!- poirytował się pierworodny

 

Nie wiem doprawdy jak działa Juniorowa logika, ale myślę,że położnicy, ginekolodzy ba...genetycy się chowają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz