piątek, 18 stycznia 2013

Znamiona rodowe

-EL Nino niegrzeczny po matce, zaś Junior nie wiadomo czy zda do komunii-odpowiedziała PG  Doktorowi Jot , pytana o losy swoich dzieci.

A bo i, Drodzy Moi , takowej pewności nie ma. Kiedy Junior przyniósł ze szkoły listę modlitw do nauczenia, a na liście czterdzieści (i cztery) pozycje PG uległa niejakiemu zdziwieniu. Od tej pory Junior uczy się z różnym skutkiem acz niezmiennym zamiłowaniem (wyczuwa się sarkazm na sali?) kolejnych "punktów z kartki" i przynosi kolejne 6 za to, czego nauczyć się zdoła. Ale samo zaliczenie zadanego o sukcesie nie decyduje (co potwierdza praktyka z miejsca zatrudnienia PG), i kolejne , mnożące się warunki mogą stanąć  na drodze do przyjęcia Sakramentu.

-Jak nas przyciśnie to może trzeba będzie wyznanie zmienić-zastanowiła się przez telefon PG, choć, rzecz jasna taka opcja na poważnie nie wchodzi w grę. (Jakoś rodzice nie wierzą w  to, że syn pierworodny nauczyłby się np Koranu tudzież Talmudu na zaliczenie.) Nie będzie się PG rozwodzić pisemnie (bo nie wypada, nes pas?) ale można by napisać osobnego posta na temat barwnej postaci pani katechetki, która boi się PM, PG, dzieci oraz kontaktu wzrokowego.

Co do dziecka numero deux to jest ono wypisz wymaluj jako PG. Ma jej mimikę i większość zachowań (a)społecznych. Przy czym przywiązane jest mocno do tradycji.

PG raz jedyny w życiu dostała solidne lanie od swojego taty, gdy w ferworze walki, przyciśnięta do podłoża przez swego brata poradziła sobie z tą fatalną sytuacją gryząc owego w plecy, aż się mu siekacze na łopatce odbiły.

I aż jej łzy wzruszenia w oczach stanęły, gdy z identycznym śladem na łopatce przybiegł Junior wskazując winnego w postaci młodszego brata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz