wtorek, 27 lutego 2007

Z cyklu "Mistrzowie psychomanipulacji"

PG i Juniorek wylegują się na łożu razem z Burą Eminencją.

Juniorek pokazuje BE jak fantazyjny kształt mogą przyjąć kocie wąsy pod wpływem intensywnego wyginania.

PG:"Juniorku, nie zaczepiaj kota"

Juniorek: zero reakcji jakiejkolwiek.

PG:"Juniorku, bo Cię kotek podrapie"

Juniorek niezmiennie zero reakcji.Nadal uprawia proceder.

PG:"Junior, zobaczysz bedziesz płakał, jak się kotek zdeneruje"

Juniorek /scenicznym szeptem do BE/:

"A telaz kotku musis pseplosić mamusię"

 

Nie ma to jak odwrócić kota kitą.

poniedziałek, 26 lutego 2007

czwartek, 22 lutego 2007

PG musi tylko...

PG idzie dziś na krótko do pracy...przedtem musi tylko: posprzątać gdziebądźtochatynkę, ugotować obiad,  poukładać papierzyska, uprasować to i owo, porysować z Juniorkiem, pozmywać samomyjące się naczynia, znaleźć zaległe notatki, no i namalować sobie twarz...Malowanie sobie twarzy przebiega krótko u PG, właściwie zaczęla uprawiać proceder na 4 roku studiów za namową KoleżAnki. Nie powie, spodobało jej się, ale stara sie nie przesadać i nigdy przenigdy nie maluje ust...bo błyszczki i szminki ...zjada...dobrze, że do powiek nie sięga bo cień do oczu też mogłaby skonsumować...

Ale czasem gdy PG przyglada się makijażowi wyrazistemu, mocnemu, rzekłaby hardmocnemu damskiej części ulicy to myśli sobie, że ciężki dziś los mężczyzn, którzy zasypiają przy ledwie poznanych kobietach...wszak nikt nie wie, obok kogo się obudzą...

 

 

Pytanie na dziś:

Gdzie jest granica między  makijażem a tuningiem?

sobota, 17 lutego 2007

...bez okazji...

Pani Gaduła nic nie powie

Pani Gaduła utonie sobie tylko w powodzi tulipanow od Pana Małża

...kremowych...

...żółtych....

...różowych...

 

 

Tak się tylko pochwalić chciała :)

piątek, 16 lutego 2007

Na czarnej liście w doborowym towarzystwie

PG znalazła się na czarnej liście osób, ktore niecnie zaniechały badania się okresowego na potrzeby zatrudnienia. Nie to, żeby czuła się na tej liście samotna..."Gaduła" widnieje tam pośród kilkudziesięciu nazwisk, ale podda się wysokiemu wymiarowi medycznej sprawiedliwości...

Udała się zatem do wyznaczonej placówki, gdzie dowiedziała się, że jedynym badaniem jakiemu bedzie poddawana jest badanie laryngologiczne...

 

Rodzą się dwie refleksje:

Po pierwsze dobrze, że laryngologiczne, bo to niedobrze wróży Gadule, kiedy nie dosłyszy a poda dalej...

Po drugie, skoro pracodawcy teraz nie zlecają badań krwi to naturalnym wydaje się pytanie: Czyżby bali się wykryć kto spośród zatrudnionych ma lenistwo we krwi ???????

 

 

P.S. PG oczywiście nie ma ;)

 

środa, 14 lutego 2007

O (nie)wierności na pogańskie święto!

Podczas oglądania "Pani Pająkowej"

PG: A ty, Juniorku, ile masz nóżek?

J: Laz, dwa, tsy, ctery, pienć, sećś, siedem, osiem, dziewienć, dziesienć...Dziesienć! Mam dziesienć nózek plawda?!

 

W głowie PG poczęły pojawiać się trudne retrospekcje pt "Mój Boszszsz z kim ja się zadawałam?", nic sobie nie przypomina, może tak woli ...

 

 

A z powodu pogańskiego święta, które nie jest  pogańskie, ale w domu Państwa G. przyjęło się je tak nazywać, życzymy wszystkim dużo miłości (i nóg tez w miarę możliwości ).

poniedziałek, 12 lutego 2007

sąsiedzi

Za ścianą mieszka babcia-sąsiadka

Nikt o niej nic nie wie, BS uśmiecha się tajemniczo spod beretu z antenką...

PAN MAŁŻ MÓWI, ŻE TO DZIWNE......

BS rozkłada po korytarzu kolorowe dywaniki, nikt nie wie po co, nikt nie wie, dlaczego....

PM ZAMYŚLA SIĘ TYLKO....JAK MÓWI, WOLI ŻONY NIE STRASZYĆ....

BS zostawia otwarte drziw wejściowe do swojego mieszkania, a kiedy ktoś pojawia się na korytarzu drzwi zatrzaskują się z prędkością światła...

PM MAWIA, ŻE BS PRACUJE W ARCHIWUM X....

 

Ale ogólnie z BS miła kobiecina...

 

Na górze mieszkała Pani Wścibska

Wiedziała wszystko o wszystkich i miała trudną do przezwyciezenia chęć dzielenia się tą wiedzą, czasem przychodziła, żeby powiedzieć "Słyszeliście jak ONI hałasowali w nocy?" 

 

PG bała się pytać o to kim są "ONI"?*

 

 

 

 

*ONI to zwykle wszyscy poza rozmówcami

mogą to być elity rzadzące, przedstawiciele mediów, lub Obcy.

Pani Gadule trudno powiedzieć jakie miałaby preferencje co do autorstwa hałasów w bloku, w ktorym zamieszkuje.

 

piątek, 9 lutego 2007

Leniwie

Krótki raport:

A. prace budowlane idą....idą....gdzieś w nieznanym kierunku...grunt, że idą.

B. PG dowiedziała się jak iście ułańską fantazję mogą mieć budowlańcy w definiowaniu słowa "pionowo".

C. płytki krwi Juniorka...ech ...o trzymanie kciuków prosiemy Państwo Szanowne.

D. A PG jakby na przeciw wszystkiemu z nastroju pt "kopnę się w głowę, kopnę z półobrotu!" wpadła w drugi biegun...nastrój ma senny, po domu w bojówkach chadza, czekoladą się objada, a czas wolny spedza na telefonie, uśmiech ma do twarzy taki mimowolny przyklejony...

E. może porządki jutro zrobi....zacznie od czegoś lekkiego....szafka ze słodyczami....zapchana skrzynka mailowa, lista gg......no od czegos trzeba zacząć ...

...ale to jutro....

środa, 7 lutego 2007

Sprawozdanie z urlopu

6.00

"Wśtajemy wśtajemy....kto lano wśtaje ten cio?"

6.30

Mimo nalegań rodzice nie ruszają się Juniorek biegnie w kierunku Dziadka, gdzie rozpoczyna molestowanie.

6.35

Dziadek wspina się na szczyty psychomanipulacji , slychać stłumiony szept "idź powiedz mamie, żeby zrobiła  ci śniadanko".

6.36

Juniorek pada ofiarą psychomanipulacji.

6.37

PG pada ofiarą psychomanipulacji.

7.00-11.30

Bawimy się, jemy, bawimy się, sprzątamy, bawimy się, gotujemy, bawimy się...boszszszszsz ale się bawimy!!!!!

11.30

Juniorek pada, PG rzuca się do twórczości przy komputerze, twórczośc jest arcyważna, superpotrzebna i megarozwojowa, a do tego ekspresowa...w ciągu godziny powstaje strona tekstu.

12.30

Bawimy się, jasne, że się bawimy , trwa wyścig między poduszkami porozrzucanymi po całym wysprzątanym uprzednio mieszkaniu, porządki.... a chrzanić to.

13.00

Z teleodbiornika dolatuje nas wypowiedź mlodego czlowieka, przedstawiciela nowego trendu muzycznego "Ale była zajawka, zajawka była, że odlot". PG i Juniorek zastygają na chwilę na torze formuły 1. Wywiad zostaje podsumowany komentarzem Juniorka "CIO TO BYŁO?"

14.00

Obiadek

14.45.

Wizyta u fryzjera...pierwsza...niepodległa...demokratyczna.Luzik. Juniorek coś jakby podrywał panią fryzjerkę? W każdym razie zagadywał bardzo...

15.45.

Powrót ze spacerku...

 

Uffff.... Drodzy Państwo...jakież spokojne jest życie na urlopie...

A wieczorem PG wybiera się na stepowanie...

Przyprowadzenie zwłok o 21.30.

 

Niniejszego posta PG pisze, żeby pamiętać jak fajnie było :)

 

 

poniedziałek, 5 lutego 2007

3 razy nastroje domowe

Poranek:

Państwo G udają, że śpią, zabawa stara jak świat "kto pierwszy otworzy oczy musi rozpocząć zabawowy maraton". Tymczasem Juniorek prowadzi monolog:

To jest mały pokój.....taaaaaaaaaak.....tam jest duży pokoj

"ZA SERCA SPOKÓJ I ZA POKÓJ"

 

Kino, sobotnia prezentacja "Bolka i Lolka", PG ucisza, uspakaja Synusia, który komentuje bierzącą akcję. W końcu nachyla się nad głową dziecięcia i słyszy:

A UŚPOKOIŚ SIĘ MAMUSIU TY JEDNA?!

Zero autorytetu.Luzik.

 

I w końcu:

Juniorek rozrabia i zaśmiewa się przy tym do łez , matka pozbawiona wszekich argumentów, również trzęsąc się ze śmiechu rozpoczyna:

A jak Ty się zachowujesz, jak się prowadzisz? Kto Cię tak wychował?

Gdzie są Twoi rodzice?

 

"A NIE WIEM...ZNIKNĘŁI"

 

no to pyk...znikam.

 

 

 

 

piątek, 2 lutego 2007

Wymiar Sprawiedliwości prezentuje :)

 

Pamiętacie Państwo Crime Story z 7.11.2006?

Ha!

A Wymiar Sprawiedliwości nie zapomniał! Zapomnieliście, jak niebezpieczne mogą być mieszkania, ulice i piwnice, zapomnieliscie, że przestępstwa dzieją się w biały dzień, tuż obok nas, zapomnieliście! Zatopiliście się w amnezji, gwarantujacej poczucie bezkarności elementowi destrukcyjnemu, elementowi o wysokim wskaźniku demoralizacji, dosięgnęła Was znieczulica!

A Wymiar Sprawiedliwosci czuwał!

Karzące ramie tegoż Wymiaru Sprawiedliwości dosięgnęło nieświadom nieczego element i...od dziś możecie spać spokojnie.

  

 

Niniejszego posta PG dedykuje znajomym przedstawicielom wspomnianego Wymiaru  :), zwłaszcza KoleżAnce (która PG zamorduje za to gołymi rękoma) i niejakiemu MariuSZowi, tacie Córka, który tlumaczy Juniorkowi "Radiowóz nazywa sie radiowóz, gdyż jak widać wozi radio ":)

 

 

czwartek, 1 lutego 2007

Terapia

PG ostatnio przesiaduje w czytelni,gdzie tworzy dzieła "wiekopomnewielce" toteż rzeczywistośc blogową traktuje jako swoistą terapię.

Dziś w ramach terapii zdjęcie z cyklu "mała rzecz a cieszy":

  

"TLĄBKI"