PG ma kiepski nastrój, zła kobieta z niej dzisiaj...bo wszędzie musi być na czas, bo nie ma wyjścia i powinna wszystko pogodzić, bo ...idzie dziś na 15 do pracy na 15 ...do 20.30.
Bo nie lubi niegrzeczności, ale grzecznośc podszta nieszczerością jest jeszcze gorsza i wogóle w cholerę z tymi "miłymi" słowami i uśmiechami, ktore powodują niemal odpadnięcie mozgoczaszki od reszty ciała a nie ma w nich grama szczerości...no ale cóż...
Na tą okoliczność PG postanowiła oprzeć się na męskim ramieniu:
Juniorek wycedził "Mamusiu jesteś najpienkniejsia na świecie"
i PG wierzy
Pan Małż dostarczył tulipany
i PG się zachwyca
a Guru wysłał garść inwektyw na gg
i PG rozruszała się
wysyłając podobną wiązankę :) /grunt to poczta kwiatowa /
A teraz zbierze swoją szanowną osobę w troki i z entuzjazmem pobiegnie nieść kaganek oświaty pod strzechy...złote żyta będą szumiały, błekitne niebo bedzie przepiękne, a w oczach PG będzie zapał pedagogiczny...i bedzie niosła ten kaganek...jak ją tam podkręcą spali chałupy!
Dobrze, ze nie spalila PG niczego, sadzac, ze post kolejny sie pojawil :) Ale jakby co, to pewnie cala gromadka blogowiczow sciagnie z gasnicami ;)
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć ...przy okazji kolejnego maratonu. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuń