piątek, 9 marca 2007

Chcę mieć wszystko i samolot i lotnisko....

PG ma kiepski nastrój, zła kobieta z niej dzisiaj...bo wszędzie musi być na czas, bo nie ma wyjścia i powinna wszystko pogodzić, bo ...idzie dziś na 15 do pracy na 15 ...do 20.30.

Bo nie lubi niegrzeczności, ale grzecznośc podszta nieszczerością jest jeszcze gorsza i wogóle w cholerę z tymi "miłymi" słowami i uśmiechami, ktore powodują niemal odpadnięcie mozgoczaszki od reszty ciała a nie ma w nich grama szczerości...no ale cóż...

Na tą okoliczność PG postanowiła oprzeć się na męskim ramieniu:

Juniorek wycedził "Mamusiu jesteś najpienkniejsia na świecie"

i PG wierzy

Pan Małż dostarczył tulipany

i PG się zachwyca

a Guru wysłał garść inwektyw na gg

i PG rozruszała się

wysyłając podobną wiązankę :) /grunt to poczta kwiatowa /

 

A teraz zbierze swoją szanowną osobę w troki i z entuzjazmem pobiegnie nieść kaganek oświaty pod strzechy...złote żyta będą szumiały, błekitne niebo bedzie przepiękne, a w oczach PG będzie zapał pedagogiczny...i bedzie niosła ten kaganek...jak ją tam podkręcą spali chałupy!

 

2 komentarze:

  1. rozstajka@onet.eu11 marca 2007 10:39

    Dobrze, ze nie spalila PG niczego, sadzac, ze post kolejny sie pojawil :) Ale jakby co, to pewnie cala gromadka blogowiczow sciagnie z gasnicami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ~Pani Gaduła12 marca 2007 01:11

    Dobrze wiedzieć ...przy okazji kolejnego maratonu. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń