środa, 14 marca 2007

o kulturze i jej braku se se se

PG pomyka porannie do sklepu i słyszy za sobą głos, ktoś z wyraźną troską przemawia do kogoś innego:

No jak tam się czujesz córciu? Dobrze tak wyjść rano z mamusią na spacerek?

A kupkę zrobiłaś?

PG mowę odjęlo, ogląda się a tam Nieznajoma Pani przemawia do dobermana.

q...wyrwało się radosne PG

Za co chciała przeprosić publicznie.

 

 

A wieczorem idzie operetkować z Koleżanką Małgosią...już się cieszy...bedą szeleściły cukierkami w pierwszym rzędzie ;)

 

4 komentarze:

  1. Mucha codziennie ma (nie)przyjemność wsłuchiwać się w takie oto rozmowy telefoniczne koleżanki z biura: /koleżanka dzwoni do domu/ "No jak tam? Jak się czuje? Kupke zrobił? A zjadł? Nie? To pewnie dlatego? A jest tam obok ciebie? A merda????" itd.Przy tekście o merdaniu Mucha już się domyśliła, że nie chodzi o małe dziecko, a o PSA!!!...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewna Pani, która jest w mojej rodzinie, przemawia do psa swej córki: "chodź do babci.......". Pomijam milczeniem obecność wnuków, które na szczęście są już duże i nie przybiegają w podskokach na babcine wezwanie, bo wiedza, że pies ważniejszy jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. ~młoda-żonka14 marca 2007 14:58

    no blee... to ja lepiej pójdę nakarmić swoje kotleciki drobiowe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. rozstajka@onet.eu18 marca 2007 11:43

    hmmm....kojarzy sie zle...bleee...wiecej komentarza nie dodam ;)

    OdpowiedzUsuń