PG pomyka porannie do sklepu i słyszy za sobą głos, ktoś z wyraźną troską przemawia do kogoś innego:
No jak tam się czujesz córciu? Dobrze tak wyjść rano z mamusią na spacerek?
A kupkę zrobiłaś?
PG mowę odjęlo, ogląda się a tam Nieznajoma Pani przemawia do dobermana.
q...wyrwało się radosne PG
Za co chciała przeprosić publicznie.
A wieczorem idzie operetkować z Koleżanką Małgosią...już się cieszy...bedą szeleściły cukierkami w pierwszym rzędzie ;)
Mucha codziennie ma (nie)przyjemność wsłuchiwać się w takie oto rozmowy telefoniczne koleżanki z biura: /koleżanka dzwoni do domu/ "No jak tam? Jak się czuje? Kupke zrobił? A zjadł? Nie? To pewnie dlatego? A jest tam obok ciebie? A merda????" itd.Przy tekście o merdaniu Mucha już się domyśliła, że nie chodzi o małe dziecko, a o PSA!!!...
OdpowiedzUsuńPewna Pani, która jest w mojej rodzinie, przemawia do psa swej córki: "chodź do babci.......". Pomijam milczeniem obecność wnuków, które na szczęście są już duże i nie przybiegają w podskokach na babcine wezwanie, bo wiedza, że pies ważniejszy jest.
OdpowiedzUsuńno blee... to ja lepiej pójdę nakarmić swoje kotleciki drobiowe :D
OdpowiedzUsuńhmmm....kojarzy sie zle...bleee...wiecej komentarza nie dodam ;)
OdpowiedzUsuń