sobota, 3 marca 2007

Romantycznie-pragmatycznie

Pan Małż bywa miły....

-Ależ ja mam w domu śliczną kobietę-wyszeptał /kłamliwie/ obejmujac Panią Gadułe stojącą przy zlewie...

-Mmmmmm...-zamruczała PG- to zajmij się ślicznym dzieckiem tej ślicznej kobiety, żeby mogła ślicznie umyć naczynia...-wyszeptała PG obejmując talerz....cały w pianie..

 

 

P.S.PG spodziewa się, że pojawią się czytelnicy, którzy będą chcieli jej obwieścić jak to bardzo kiedyś mąż ich obejmował A TERAZ ODSZEDŁ DO MŁODSZEJ...Dlatego PG oświadcza ,że fakt tan nijak nie wpływa na jakość mycia naczyń w gadułowym domu...

 

1 komentarz: