Pan Małż bywa miły....
-Ależ ja mam w domu śliczną kobietę-wyszeptał /kłamliwie/ obejmujac Panią Gadułe stojącą przy zlewie...
-Mmmmmm...-zamruczała PG- to zajmij się ślicznym dzieckiem tej ślicznej kobiety, żeby mogła ślicznie umyć naczynia...-wyszeptała PG obejmując talerz....cały w pianie..
P.S.PG spodziewa się, że pojawią się czytelnicy, którzy będą chcieli jej obwieścić jak to bardzo kiedyś mąż ich obejmował A TERAZ ODSZEDŁ DO MŁODSZEJ...Dlatego PG oświadcza ,że fakt tan nijak nie wpływa na jakość mycia naczyń w gadułowym domu...
...ślicznie :)
OdpowiedzUsuń