piątek, 17 sierpnia 2007

Cicho sza....W Juniorze budzi się mężczyzna...

-A to jeśt taki pojemniciek na ciciusie-wygłosił publiczne orędzie Junior w sklepie z bielizną potrząsając radośnie biustonoszem.

PG zmieniwszy kolor twarzy nie zdąrzyła dobiec do latorośli, gdy ta gestem pewnym i wprawnym zrobiła prezentację i wygłosiła dalszą część przemówienia:

-A Ty Mamusiu masz tu cicusie, no tu tu-piellllsiątka -promiennna radość nie schodziła z twarzy Juniora gdy próbował łapką dosięgnąć do wyżej wymienionych.

 

 

No...to już wiem, gdzie co mam.

4 komentarze:

  1. Jak nic wdał się w wujka Bzyczka :) Ten to zawsze jest wniebowzięty jak ma możliwość wygłoszenia orędzia na temat wspomniany :))) Tylko w odróżnieniu od Juniorka, dosięga łapką tam gdzie chce ;) za co dostaje po łbie jak robi to w miejscu publicznym :P

    OdpowiedzUsuń
  2. A Ciocia Mucha,że niby się broni hihiiiiihi

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż... mnie niestety spotkała sytuacja wręcz odwrotna. Czekałam w kolejce do bankomatu, kiedy przyplątała się jakaś babcia, która najwyraźniej miała nie do końca poukładane w głowie. Spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem i zapytała:- ty jesteś chłopcem czy dziewczynką? włosy widzę długie, ale piersi nie widzę... klepiąc po wyżej wymienionych. Ja również zmieniłam kolor na twarzy, i żeby jakoś wybrnąć pokazałam swoje dłonie w wersji mini, mówiąc że takkich żaden mężczyzna nie posiada.- to ile ty masz lat? - zainteresowała się babcia - piętnaście?- nie, 21!- to dlaczego nie masz piersi?- mąż je w kieszeni nosi! na przechowanie mu dałam, coby mnie obce baby za cyce nie chwytały! krzyknęłam zdenerwowana i schowałam się w bezpiecznej kabinie bankomatu...nieprzyjemnie, w każdym razie!

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak...babcie...fenomen...

    OdpowiedzUsuń