wtorek, 15 listopada 2011

o żonie EN

Bo właściwie...Co jest złego w aranżowanych małżeństwach?
Oszczędza się czas, zaloty, flirty, wątpliwości, no słowem odpada masa problemów.
Dlatego, gdy urodził się EN  a zaraz potem urodziła się Księżniczka Doktora Jot, rada starszych doszła do wniosku, że ta zbieżność dat nie może być przypadkową i że zaoszczędzimy dzieciom wyżej wspomnianych kłopotów.
Po pół roku PG spotyka Dr Jot na megaintrygującej konferencji.
-Jak tam synowa?
-pyta z zainteresowaniem.
Dr Jot pojaśniał:
-Piękna jest, od góry wygląda jak poseł Kalisz, a bardziej ku dołowi jak...ludzik Michelin.

Mrrrrrrrrr...ogień nie kobieta!


Bo ludzie dobierają się  na zasadzie podobieństw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz