czwartek, 28 maja 2009

Opacznie rozumiemy kino

-Co robisz?

zpytał PM zresetowaną PG, ktora poległa w łóżku.

W odpowiedzi PG obdarzyła go spojrzeniem, które kosztowało ją wysiłek podniesienia powiek i skupienia gałek ocznych w jednym punkcie.

-Jest dopiero 21, wrzuć sobie jakiś film.

-Nie ma-wypowiedziała się PG.

-No jak nie ma, cały regał płyt jest.

-Nie ma...

-A jaki byś chciała.

-Taki z akcją i o miłości i koniecznie kostiumowy i niech nie dzieje się współcześnie...nie ma.

PM przerzucił kilka płyt i zakomunikował z radością:

-No jak to nie ma? Jeeeest. Przecież mówiłem,że jest.

"Terminator" może być?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz