piątek, 29 maja 2009

Dywagacje personalne

-Taaaa, Ty sobie dasz w kaszę dmuchać?-spytał LSZ, aż powiało cynizmem i zapachniało sarkazmem.

PG lekko wytrącono z równowagi:

-Jej ale przecież znasz mnie nie od dziś i wiesz, że ja z natury to nawet trochę nieśmiala jestem.

Po drugiej stronie zapanowala pełna skupionej drwiny cisza.

-Tu masz potwierdzić!

-...

-GADAJ, ŻE TAK!

(po drugiej stronie rozległo sie coś jak "chrum chrum")

-TAK?!

-Tak , tak.

-Zbędny przekąs-zamknęła temat PG-znasz mnie długo i wiesz,że to prawda, tyle, że kiedyś się bardziej przejmowalam tym, jak ludzie komentują moje zachowanie ot i wszystko.

-No właśnie-odparł LSZ wyraźnie ubawiony- a teraz się nie przejmujesz.

-Teraz też się przejmuję-zaprzeczyła PG

-Akurat!

-Teraz się przejmuję tylko teraz potrafię powiedzieć, że mam to gadanie w nosie.

LSZ poległ w cichym acz słyszalnym śmiechu.

 

Eeee tam umysl humanistyczny się ze ścisłym nie dogada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz