PG po wizycie w sklepie kobieco-antydepresyjnym, wyszła szeroko uśmiechnięta i z paczuszką pełną jedwabii, koronek i wstążek.
Wieczorem PM obdarzył ja wylewnym spojrzeniem i rzucił tylko:
-Ty to umiesz maskować kobiecość!
-Niom-odpowiedziała radośnie PG pomykając po schodach w skarpetkach frotte najodpowiedniejszych na maj, spodniach w misie i koszulce, która kształt i rozmiar straciła wtedy, gdy Polska straciła dostęp do Morza Czarnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz