sobota, 22 marca 2008

Zorza polarna strzeliła focha

-Byłem dziś zobaczyć zorzę polarną.

-I co?Jak?Piękna pewnie...

-Nie wiem, bo jak wyszedłem przed budynek już jej nie było.

-Obraziła się...

-Obraziła,ostatnio nie chciało mi się wychodzić na zimno,pewnie się naczekała...

 

Tym,co zawsze pchało Brata Pita przed siebie była ciekawość świata.

 

1 komentarz: