sobota, 29 marca 2008

A co tam prawa autorskie:)

PG została odcięta od telewizji na kilka dni...i okazało się to stratą okrutną,bo ponieważ aczkolwiek...

 

"O dniu wczorajszym dla Pani Gaduły.
Znajomy Pani Gaduły, Pan Autor Bez ? selerów ostatnio trochę podróżował i wdawał się w służbowe potyczki. Wczoraj wieczorem nareszcie wrócił do swojej góralskiej hacjendy i padł przed TV na twarz. Niestety nie dane mu było usnąć, bowiem jego małżownika Pani Bez ? selerowa skutecznie wzbudzała go z marcepanowej przedtelewizyjnej drzemki. Oczywiście program porażał skończonymi sofizmatami, ale nawet wściekle zmęczony i chronicznie przebudzany Pan Autor Bez ? selerów nie dał się zmanipulować. Telewizja - w oczach AB - okazała się równie zdradliwa jak pęknięta prezerwatywa, zwłaszcza, gdy ujrzał swoją (udającą kogoś innego) osobę na srebrzystym ekranie. Prezentacji jego postaci nie można było nazwać inspirującym występem, a jego wybujałe ego i przesadnie wysoka samoocena zostały mocno nadwyrężone. Z gry aktorskiej oczywiście był zadowolony?a jakże, ale dlaczego na ekranie był dwukrotnie szerszy niż w rzeczywistości? Przecież powinno się wyglądać tak jak się wygląda w rzeczywistości, bo przecież nie jest się aż tak - nazwijmy to po imieniu - GRUBYM. A tu? lipa. Do dnia emisji swojego występu sądził, że do nazwiska Autor Bez ? selerów doda sobie przydomek Bez ? aktor i zostanie obsypany złocistymi statuetkami oraz gratulacjami. Tymczasem musiał pocieszyć się popularnością pośród współpracowników płci żeńskiej i ukrywaną zazdrością współpracowników płci męskiej, no i oczywiście sporą rzeszą nadzwyczaj miłych i chichrających po cichu znajomych.
?I to by było na tyle o występie w TV i jego skutkach."

 

 

A PG to minęło.....takie piękne Selery na wiosnę....

 

P.S.Fanki, wielbicielki, rozszalałe małolaty informuje się, że Pan BS żonę prywatną ma /patrz tekst powyżej/ i jest góralem z krwi i kości /lepiej nie drażnić/

Miłego dnia!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz