-Ty nie jesteś cłowiekiem-wypalił Junior ni z gruchy ni z pietruchy
-Jak to?-zdziwiła się PG unosząc brwi tuż pod linię włosów
-Nie jesteś cłowiekiem-powtórzył Junior nie odrywając się od zabawy klockami
-Jak to nie jestem cło...tfu człowiekiem?To kim jestem?-zapytała przerażona możliwością zagubienia własnego Ego matka rodzicielka
-Dziewcynom przeciez-pokiwal z politowaniem głową mały szowinista
-A dziewczyna to nie człowiek?!Synku, przecież dziewczyna to też człowiek!-wyrzuciła z siebie PG w trosce o przyszłe zycie swojego dziecka-taka jak chłopcy. Dziewczyny sa ludźmi to znaczy,że i dziewczyna i chłopak to CZŁOWIEK...
W pokoju zapanowała cisza,PG skupiła wzrok na swoim dziecięciu a to w najlepsze bawiło się klockami. W napięciu, jakie zapanowało można było słyszeć brzęczenie muchy przelatujacej w jednym z dalekich krajów Afryki.Mijały minuty-mucha brzęczała, Juniorowi to dyndało.
W końcu podniósł oczęta z pewnym zdziwieniem rejstrując,że matka ciągle patrzy w niego jak sroka w gnat.
-No doooobla-powiedział-jesteś clowiekiem,
a kto nie jest clowiekiem niech się puknie w głowę.
Ufff grunt,że się pukać w głowę nie muszę - znam swoją wartość -wiem kim jestem.
Dedykowane szowinistycznym świniom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz