-Byłem dziś zobaczyć zorzę polarną.
-I co?Jak?Piękna pewnie...
-Nie wiem, bo jak wyszedłem przed budynek już jej nie było.
-Obraziła się...
-Obraziła,ostatnio nie chciało mi się wychodzić na zimno,pewnie się naczekała...
Tym,co zawsze pchało Brata Pita przed siebie była ciekawość świata.
:)
OdpowiedzUsuń