Słysząc prezydenckie przemówienie noworoczne PG wychwyciła tylko, że mamy sobie na wzajem okazywać dobroć i pomagać. Tzn. my-obywatele. Trochę zaniepokoiło PG owo orędzie, czyżby Pan Prezydent otwarcie już mówił, że jeśli sobie sami obywatele nie pomogą to...nic im nie pomoże?
Dorzućmy łyżkę optymizmu.
Wybrali się państwo G na wycieczkę noworoczną w góry świętokrzyskie.
PG zawsze uważała (i podtrzymuje), że używanie nazwy "góry" wobec gór świętokrzyskich jest poważnym nadużyciem.
No i podtrzymuje.
Ale zima tam piękna, powiadam Wam nieziemsko biała, skrząca się i cudnie jodłowa.
Junior najpierw nadrobił niedostatki emocjonalne wywołane deficytem śniegu i lepił, lepił, lepił...
Aby przekonać się, że teoria o mokrych rękawiczkach i zimnych dłoniach nie jest li tylko teorią i wracając narzekał, narzekał, narzekał...
El Nino z kolei odkrył, że nosidło daje możliwość strącania z gałęzi wszystkiego co w zasięgu łapek, na co PM, który owego dnia był nosicielem nie zareagował entuzjazmem...
nie wiedzieć dlaczego...
Zatem, Drodzy Państwo, śmiało, nie krępujmy się.
Robimy pierwszy kroczek w 366 dni 2012.
Dorzućmy łyżkę optymizmu.
Wybrali się państwo G na wycieczkę noworoczną w góry świętokrzyskie.
PG zawsze uważała (i podtrzymuje), że używanie nazwy "góry" wobec gór świętokrzyskich jest poważnym nadużyciem.
No i podtrzymuje.
Ale zima tam piękna, powiadam Wam nieziemsko biała, skrząca się i cudnie jodłowa.
Junior najpierw nadrobił niedostatki emocjonalne wywołane deficytem śniegu i lepił, lepił, lepił...
Aby przekonać się, że teoria o mokrych rękawiczkach i zimnych dłoniach nie jest li tylko teorią i wracając narzekał, narzekał, narzekał...
El Nino z kolei odkrył, że nosidło daje możliwość strącania z gałęzi wszystkiego co w zasięgu łapek, na co PM, który owego dnia był nosicielem nie zareagował entuzjazmem...
nie wiedzieć dlaczego...
Zatem, Drodzy Państwo, śmiało, nie krępujmy się.
Robimy pierwszy kroczek w 366 dni 2012.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz