wtorek, 29 sierpnia 2006

Brak tytułu

Ufff.../"nie zaczyna się od uff" powiedziałaby prababcia/ więc zaczniemy od początku. Na początku było gadulstwo, gadulstwo po trosze zawodowe, ale głównie z pasji, gadulstwo do bliskich, /którzy się uodpornili nieco/, do mniej bliskich, /którzy pozostają w osłupieniu/ i do dalekich, którzy albo staną się bliskim albo ratuja się ucieczką...Ponieważ gadulstwo ma formę inwazyjną nieco znalazało sobie nową drogę w życiu Pani Gaduły, drogę elektroniczną , szybką i ogólnoświatową, choć przecież świat może skończyć się na jednym monitorze... Świat Pani Gaduły jest niewielki, zdominowany nieco przez mężczyzn, trzy i pół osobowy. W skład świata wchodzi Pan Małż, który w przeciwieństwie do swojej Małżowiny gadułą nie jest, opanował natomiast kilka arcy-przebiegłych sposobów radzenia sobie z słuchaniem i niesłuchaniem / o sposobach przy innej sposobności / , ponadto , ba...ponad wszystko ..w skład świata wchodzi Junior , nazywany Młodym, Synusiem, lub dla urozmaicenia imiennie. Po matce swojej rodzicielce odziedziczył jedynie sklonności do werbalizacji poglądów w hurtowych ilościach i rodzina zgodnie dochodzi do wniosku, że w wieku lat dwóch syn powiedział tyle ile jego ojciec do lat dwudziestu /kiedy to szczęśliwie poznał Pania Gadułę:) i ...zamilkł był jeszcze bardziej :)/. Doskonałym uzupełnieniem opisywanego świata jest Bura Eminencja, która dla odmiany odzywa się, kiedy głodna...Ponadto Pani Gaduła ma tzw. świat zawodowy, o którym jednak nie wypada pisać w sierpniowe przedpołudnie przy paczce m&m' sów.. Kiedy dziś Onet otwarł dla Pani Gaduły swoje czeluści i napisał do niej , /jest przekonana,ze tylko do niej osobiście/ "Witamy w gronie Blogerów" ,Pani Gaduła zawstydziła się lekko..ale teraz... Ufff... ma za sobą ten pierwszy raz...z zapachem porannej kawy, smakiem orzeszków w czekoladzie i rumieńcami na policzkach opuszcza skromnie oczęta...ależ ekscytujace przeżycie..

...napisała Pani Gaduła w niedzielę,niestety we wtorek nie umiała już nic dopisać :)..

założyła "zeszyt" drugi raz..może tym razem pójdzie lepiej

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz