sobota, 15 listopada 2014

"Wciąz biegnę, biegnę, dobrze mi z tym, nic co biegnące nie jest mi obce"

O tym, że nie ma kluczyków PG zorientowała się gdy próbowała otworzyć auto kluczami od pokoju dwieściecoś..Tak, owszem kluczyki do auta zostawiła na portierni.

To jeszcze nic-opowiedziała rAnna- razu pewnego, jak zaczynałam jeździć samodzielnie samochodem utyrana taka po kilku grupach poszłam wieczorem do auta. Wrzuciłam papiery do bagażnika, usiadłam na miejscu pasażera..westchnęłam..zamknęłam oczy.. i chcę do domu...nic się nie dzieje..nie jedzie...siedzę, czekam, nie jedzie..

Ach..zreflektowałam się po chwili, to ja dziś sama przyjechałam!

 

 

Przypomina mi to  jeszcze BB, która wracając do domu całą drogę autobusem myślała, że czegoś zapomniała z pracy. Była to myśl głupia i uporczywa. Przypomniała sobie w domu. Że zapomniała z pracy..zabrać samochodu.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz