piątek, 9 lutego 2007

Leniwie

Krótki raport:

A. prace budowlane idą....idą....gdzieś w nieznanym kierunku...grunt, że idą.

B. PG dowiedziała się jak iście ułańską fantazję mogą mieć budowlańcy w definiowaniu słowa "pionowo".

C. płytki krwi Juniorka...ech ...o trzymanie kciuków prosiemy Państwo Szanowne.

D. A PG jakby na przeciw wszystkiemu z nastroju pt "kopnę się w głowę, kopnę z półobrotu!" wpadła w drugi biegun...nastrój ma senny, po domu w bojówkach chadza, czekoladą się objada, a czas wolny spedza na telefonie, uśmiech ma do twarzy taki mimowolny przyklejony...

E. może porządki jutro zrobi....zacznie od czegoś lekkiego....szafka ze słodyczami....zapchana skrzynka mailowa, lista gg......no od czegos trzeba zacząć ...

...ale to jutro....

5 komentarzy:

  1. D-E czyżby bocian przyleciał?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieeeeeeeeeeeeeeeee...:) Bociany w ciepłych krajach pracują nad powiększeniem liczby ludnosci.

    OdpowiedzUsuń
  3. ~młoda-żonka12 lutego 2007 05:42

    ...Pani Gaduło, Gaduło Pani... Młoda żonka utknęła między książkami. I zamiast czytać ulubionego bloga Pani Gaduły, myślami po starożytnym świecie błądzi. Taki los, co zrobić, kurka wodna... Ale o Pani Gadule pamięta i myśli często. Bo lubi i koniec, basta, finito :)pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Gaduła czuje się pamiętana...jak pomnik historii...albo natury...i wściku książkowego dostaje również :) Pozdrawia!

    OdpowiedzUsuń
  5. ~młoda-żonka12 lutego 2007 11:05

    o. może kiedyś spotkamy się między książkami... Jeśli PG natknie się na wielki stos książek, którym najwyraźniej znudziło się ciągłe tkwienie na regale bibliotecznym, spod którego to stosu będą wystawać patyczkowate nogi, to to z pewnością będzie młoda żonka. W ramach kobiecej solidarności uprzejmie proszę za te patyki pociągnąć :) Wtedy właśnie może się spotkamy :D

    OdpowiedzUsuń