sobota, 8 stycznia 2011

Nie/trzeźwo

-Boszszsz-westchnęła PG, gdy bolid mijał niemożebnie upojonego kierowcę jednośladu.
-Ale popatrz-powiedział PM-zwalniając do 10/h-strach jechać obok bo jak go zarzuci to pod koła wpadnie.
-No ale on chyba ogólnie nie kontaktuje-skwitowała PG przyglądając się rowerzyście, który jechał po oblodzonej jezdni z pólprzymkniętymi oczami.
-Rower go prowadzi-dodał PM.


-A moze on się dopiero ucy jeździć-dodał ze zrozumieniem Junior siedzący na tylnym siedzeniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz