-Co czujesz, gdy patrzysz?-spytała PG PM, gdy po raz setny zmusiła rodzinę do ogądania filmu o jej życiu wewnętrznym, na którym Główny Aktor pokazywał kolejno buzię, stópki i resztę roli.
-No-uśmiechnął się PM-że to kruche takie stworzonko.
PG uśmiechnęła się tylko.
Malutki nosek wychylił się na chwilę z ciemności, żeby sprawdzić czy wszyscy patrzą, a potem pochwalić się kształtem brwi i policzków.
-A dla mnie to trochę inaczej.
Świat dzielę na dwie części: tą tu i tą tam.
Tam, to Miejsce, gdzie idziemy i skąd przychodzimy.
Jakoś...czyste, niepojęte, nieodgadnione i nieskończenie dobre.
Pierwsze spotkanie z Juniorem to przede wszystkim odbicie tej Mądrości i Dobra w jego oczach.
Dlatego wierzę, że one, tam może i nie mają pojęcia o tym, co je czeka tutaj (może i wtedy wcale nie chciałyby przyjść) ale obcują z Czymś doskonalszym, piękniejszym i całe są z Tego zbudowane.
Dlatego prócz miłości, tęsknoty, opieki, Dzieciątku, które przychodzi należy się..
szacunek. Bo małe byłoby traktowanie go, jako kogoś mniej wartościowego,
czy uboższego. Bo w ten sposób zubożylibyśmy siebie, nie doceniając możliwości dotknięcia obecności Tego Nienazwanego.
I wybaczcie, że poważnie, że osobiście..zwyczajnie jestem pod wrażeniem
Nadzwyczajności w maleńkiej istocie pod moim sercem.
-No-uśmiechnął się PM-że to kruche takie stworzonko.
PG uśmiechnęła się tylko.
Malutki nosek wychylił się na chwilę z ciemności, żeby sprawdzić czy wszyscy patrzą, a potem pochwalić się kształtem brwi i policzków.
-A dla mnie to trochę inaczej.
Świat dzielę na dwie części: tą tu i tą tam.
Tam, to Miejsce, gdzie idziemy i skąd przychodzimy.
Jakoś...czyste, niepojęte, nieodgadnione i nieskończenie dobre.
Pierwsze spotkanie z Juniorem to przede wszystkim odbicie tej Mądrości i Dobra w jego oczach.
Dlatego wierzę, że one, tam może i nie mają pojęcia o tym, co je czeka tutaj (może i wtedy wcale nie chciałyby przyjść) ale obcują z Czymś doskonalszym, piękniejszym i całe są z Tego zbudowane.
Dlatego prócz miłości, tęsknoty, opieki, Dzieciątku, które przychodzi należy się..
szacunek. Bo małe byłoby traktowanie go, jako kogoś mniej wartościowego,
czy uboższego. Bo w ten sposób zubożylibyśmy siebie, nie doceniając możliwości dotknięcia obecności Tego Nienazwanego.
I wybaczcie, że poważnie, że osobiście..zwyczajnie jestem pod wrażeniem
Nadzwyczajności w maleńkiej istocie pod moim sercem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz