wtorek, 19 marca 2013

Kotokrólik

El Nino zastygł przed szybą sklepu zoologicznego, za którą radośnie kicały króliczki. Paluszek odruchowo trafił do uchylonych ust i mały człowiek zastygł w kontenplacji kicania i radosnego poruszenia. Po dłuższej chwili odwrócił się od szyby, cały czas trzymając paluszek przy ustach

-Kotek..-podsumował po chwili- taaa....kotek.

Uznajmy, że taki mutancik..ale jednak kotek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz