-Nieeee....chyba, że się liczy pogrożenie palcem przez policjanta..
-Liczy się, ale musisz zebrać dziesięć pogrożeń, żeby mieć jeden punkt.
Taka oto rozmowa zostawiła trwały ślad w kruchej psychice PG, dziś PG ma już cztery pogrożenia. Ostatnie zdobyte przez delikatność, chciała bidulka oszczędzić pochlapania przy użyciu kałuży idącym poboczem niewiastom, w tym celu udała się nieco na przeciwległy pas...niewiele by brakowało...wprost na czołówkę...RADIOWOZU...Szczęśliwie pan policjant uśmiechnął się nieco i..pogroził palcem...
jest 0,4 punkta prawie..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz