niedziela, 8 listopada 2015

O rycerzu

El Nino uzależniony od gry na telefonie/komputerze etc , ograniczony w dostępie doń, zaczyna dzień od pytania :czy będę dziś gLał?

-Chodź, opoiem Ci bajkę-zaczyna PG. EN rozciąga się obok na łóżku, przytula policzek do matczynego ramienia i zastyga w nasłuchiwaniu.

-Dawno temu żył rycerz miał piękną zbroję, zamek i pięknego białego rumaka. Miał też miecz i widoki na królewnę, ale ...wolał grać na komputerze.

EN nerwowo poruszył się wyczuwając kontekst.

-I pewnego razu była wielka bitwa, proporce poruszały się na wietrze, dęły rogi, wszyscy rycerze szykowali się do walki. Każdy wyglądał pięknie, a zbroje lśniły w słońcu. I nasz rycerz też tak chciał. Wziął swój miecz, ubrał zbroję i zszedł do konia do królewskiej stajni. Już chciał osiodłać rumaka gdy koń odwrócił się do rycerza i powiedział:

na komputerze SE jedź!

 

 

EN obraził sie spektakularnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz