El Nino uzależniony od gry na telefonie/komputerze etc , ograniczony w dostępie doń, zaczyna dzień od pytania :czy będę dziś gLał?
-Chodź, opoiem Ci bajkę-zaczyna PG. EN rozciąga się obok na łóżku, przytula policzek do matczynego ramienia i zastyga w nasłuchiwaniu.
-Dawno temu żył rycerz miał piękną zbroję, zamek i pięknego białego rumaka. Miał też miecz i widoki na królewnę, ale ...wolał grać na komputerze.
EN nerwowo poruszył się wyczuwając kontekst.
-I pewnego razu była wielka bitwa, proporce poruszały się na wietrze, dęły rogi, wszyscy rycerze szykowali się do walki. Każdy wyglądał pięknie, a zbroje lśniły w słońcu. I nasz rycerz też tak chciał. Wziął swój miecz, ubrał zbroję i zszedł do konia do królewskiej stajni. Już chciał osiodłać rumaka gdy koń odwrócił się do rycerza i powiedział:
na komputerze SE jedź!
EN obraził sie spektakularnie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz