poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Na kempingu...

Nie jest all inclusive ani nawet ciepło, gdy w nocy temperatura spada do około 5, ale PG widzi w kempingowych wakacjach szereg plusów:
1. okazuje się, że więcej jest na świecie kobiet W JEJ WIEKU, dla których wyjście w trekingowych ciuchach i trekingowy styl życia jest czymś normalnym (na codzień PG spotyka się z tezą, że jeśli nie założysz butów na obcasie, nowych paznokci i rzęs oraz nie zadzierasz nosa jesteś najogólniej mówiąc kobietą mniej wartościową, a jeśli przy tym stawiasz torebkę na ziemi to...(tu cyt. z pewnej utytułowanej pani :"jaka kobieta stawia torebkę na ziemi?") to sorry żadna z ciebie kobieta);
2. najlepszą szkołą językową dla dzieci jest językowa szkoła przetrwania na kempingu z dziećmi wszelkich narodowości, dla których wybór "nudzić się osobno lub bawić razem" znosi wszelkie bariery językowe i z całą przyjemnością pochwalę się, że bardzo było przyjemnie słyszeć jak El Nino mówi w sklepie dzieciowym angielskim "fenkjuwelymać";
3. język angielski prezentowany przez mieszkańców kempingu przyjmuje wszelakie, dość barwne formy, mamy zatem język polskoangielski, niemieckoangielski, włoskoangielski,itd etc, potwierdza się teza, że jak chcesz się dogadać-zrobisz to;
4. dzięki niezbyt wysokim cenom można pojechać w ciekawe miejsca, finansowo niedostępne w innych opcjach-dla porównania poza kempingiem tydzień wypoczynku w Cortinie, dla całej Gadułowej rodziny, kosztuje około czternaście tysięcy złotych ha - ha - ha;
5. czytanie polskich bajek pod polskim namiotem, impregnowanym angielskim impregnatem, we włoskim deszczu trwającym dziewiątą godzinę niesamowicie integruje rodzinę;
6. jesli chcesz zaskoczyć Włocha - podaruj mu Majonez Kielecki, Włosi słyną makaronami z sosem tylko dlatego, że nie odkryli polskiego majonezu...do tego roku;
7. chrapiący Dziadek Gaduła pięknie wchodzi w dialog z ptaszydełkiem, które odpowiadało na każde chrapnięcie świergotem... po kilku dniach ptaszek nauczył się, w którym namiocie Dziadek śpi i przylatywał na pogawędki;
8. kempingiem się dzieci nie krzywdzi, nie naraża na niebezpieczeństwa, nie skazuje na niewygody, nie oferuje byle czego, daje się im przygodę i poczucie uczestniczenia razem w czymś fajnym;
9. przed wyjazdem nalezy kupić fajową piżamkę i wszystkie laski Twoje
minionek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz