-Pani nam pokazywała kulki-zaczął El Nino, gdy jechali z PG z przedszkola
-jakie kulki?-zapytała matka rodzicielka
-no kulllki-zniecierpliwił się EN
-ale jakie ? z czego zrobione?
-no KULKI! zwyczajne!-zdenerowował się EN
-Zwyczajne..ale z czego? do czego?-spytała PG
-KULKI-TAKIE GDZIBY-zdenerwował sie do reszty EN-nie moja wina, że nie umiem mówić takich głupich słów!
PG starając się nie wybuchnąć śmiechem prowadziła bolid
-nie moja wina-dokończył zirytowany EN-ale mój ploblem-zamyślił się melancholijnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz