Atakuje serią westchnień, własnych (często irracjonalnych ) kontropropozycji, rozmowy przypominają negocjacje z kimś w obcym języku, z kimś, dodajmy, kto ma w nosie logikę komunikacji, a własny interes, niedookreślony i wielokierunkowy przysłania mu świat.
-Czasem mam ochotę nim potrząsnąć-mówi Szymon, który ma syna, w podobnym wieku-wszystko robi z fochem, nic nie przychodzi mu bez problemów. "wyprowadź psa"-"ach ech tyle kłopotów z tym psem", "pomóż siostrze"-"ona jest problematyczna"...
Tymczasem El Nino radzi sobie grajac na uczuciach: "CYLI GLANIE JEST DLA CIEBIE WAŻNIEJSZE OD BLATA?!"
Działa, w ograniczonym zakresie, ale działa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz